Norbert Maliszewski: Rozłam w Nowoczesnej może być związany z próbą budowy liberalno-lewicowego tworu politycznego

Nie bez powodu w sondażach pojawia się Robert Biedroń, który jest przedstawiany jako alternatywa dla Donalda Tuska, gdyby ten nie zdecydował się na start w wyborach prezydenckich. Jest w mediach spora grupa dziennikarzy, którzy czekają aż w Polsce pojawi się formacja, która miałaby charakter bardziej liberalny niż PO w sensie światopoglądowym

— komentuje politolog prof. Norbert Maliszewski w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Po posłance Joannie Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej odchodzi Joanna Schmidt. Co to oznacza? Powstanie nowe koło w Sejmie?

Prof. Norbert Maliszewski: Na sprawę należy spojrzeć z perspektywy krótko i długoterminowej. Perspektywa krótkoterminowa to zmiana przywództwa, która spowodowała niezadowolenie wśród posłanek związanych z Ryszardem Petru. Zmniejszył się wpływ posłanek Joanny Scheuring-Wielgus i Joanny Schmidt na to, w jakim kierunku podąża Nowoczesna, więc panie szukają dla siebie miejsca w polityce.

A dłuższa perspektywa na czym może polegać?

Dłuższa perspektywa wiąże się z tym, że cały czas na lewicy podejmowane są próby budowania nowego popularnego tworu politycznego. Zdaje się, że te odejścia są związane z tym projektem. Panie posłanki, które odeszły z Nowoczesnej, myślą o formacji, która miałaby charakter bardziej liberalny światopoglądowo. Od dłuższego czasu środowiska liberalne poszukują formacji, która wyrażałaby ich wartości i realizowała preferowaną przez nich politykę. Personalnie nadzieje wiązane są z Robertem Biedroniem.

Jeżeli wierzyć sondażom, z SLD łatwiej byłoby się dostać do Sejmu niż z Nowoczesnej, która balansuje na granicy progu wyborczego.

Wydaje się, że nie jest to próba poszukiwania miejsca w SLD, ale w nowym tworze politycznym.

Tym o którym pan mówił, lewicowo-liberalnym?

Tak, projekcie o światopoglądzie liberalnym. Platforma Obywatelska była spychana w stronę formacji, która ma charakter liberalny. Nie bez powodu w sondażach pojawia się Robert Biedroń, który jest przedstawiany jako alternatywa dla Donalda Tuska, gdyby ten nie zdecydował się na start w wyborach prezydenckich. Jest w mediach spora grupa dziennikarzy, którzy czekają aż w Polsce pojawi się formacja, która miałaby charakter bardziej liberalny niż PO w sensie światopoglądowym. Celowo podkreślam, że chodzi o projekt liberalny w sensie światopoglądowym. Gospodarczo niekoniecznie musi to być twór liberalny.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ