„Pier…..am drzwiami”. Kulisy dogorywania Nowoczesnej. „Kluczowy był konflikt z Kamilą. Szambo wybiło i potwornie śmierdzi”

Po odejściu z .Nowoczesnej kolejnych osób, komentatorzy są zgodni, to koniec projektu, który zakładał Ryszard Petru, a teraz kieruje nim Katarzyna Lubnauer. Tymczasem do opinia publiczna poznaje kolejne szczegóły związane z życiem partii i powodami odejścia Scheuring-Wielgus i Schmidt z Nowoczesnej.

 

Kluczowy był konflikt z Kamilą. (…) Przeciwnicy zarzucają szefowej klubu chaotyczność, przesadną emocjonalność, nieumiejętność utrzymania dyscypliny, kłótliwość i wybuchowy charakter.

—cytuje jednego z polityków z kierownictwa partii portal Gazeta.pl.

Jest niestabilna emocjonalnie. Potrafi nie zorganizować klubu, bo boi się tematów, które będą na nim omawiane. Równie dobrze potrafi totalnie załamać się emocjonalnie podczas dyskusji na klubie. (…) To wszystko nie jest profesjonalne i realnie utrudnia działanie partii. Wszyscy to widzą. Książkowy przykład mieliśmy podczas styczniowych głosowań ws. aborcji, które totalnie położyliśmy. Zapłaciliśmy za to bardzo wysoką cenę

—stwierdza jeden z polityków z .Nowoczesnej.

Również wobec Katarzyny Lubnauer pojawia się sporo zarzutów.

Jej szefowanie trwa już kilka miesięcy, a Nowoczesna coraz bardziej staje się przybudówką Platformy. To się w partii nie podoba

—cytuje osobę orientującą w życiu partii portal.

 

O odejściu z partii miał jednak przesądzić moment, kiedy Scheuring-Wielgus zabroniono wygłosić oświadczenia w imieniu klubu ws. osób niepełnosprawnych. Na Gazeta.pl, czytamy:

Marek Sowa i Piotrek Misiło, w imieniu Prezydium Klubu, powiedzieli jej, że nie wystąpi, bo „taka jest brutalna polityka” – opowiada nam polityk, znający przebieg spotkania. Kiedy Asia opuściła posiedzenie, była naprawdę wściekła. Powiedziała mi: „Nie wytrzymałam, pierdo$%^łam drzwiami” – relacjonuje z kolei osoba dobrze znająca posłankę Scheuring-Wielgus

Wszystkiemu zaprzecza jednak Katarzyna Lubnauer.

Niestety nie jest prawdą uzasadnienie, które Joanna podała, tłumacząc powody swojego odejścia. Nie miała żadnego zakazu wypowiedzi. Co więcej, wczoraj proponowałam jej i Kornelii Wróblewskiej zorganizowanie wspólnej konferencji prasowej, ale nie była tym zainteresowana

—mówił przewodnicząca partii.

Tłumaczenia Lubnauer, to jednak dobra mina do złej gry.

Szambo wybiło w Nowoczesnej i potwornie śmierdzi. Ale zamiast to posprzątać i ogarnąć sytuację, mamy walkę i wzajemne podgryzanie się w tym szambie

—cytuje portal jednego z posłów .Nowoczesnej.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ