Walka ze smogiem jest zbyt kosztowna?

MP

W walce ze smogiem nie wystarczy zakazać palenia śmieciami. Z powodu biedy ludzie nadal będą palić niskiej jakości węglem i tym, z czego uda się wytworzyć ciepło. Tutaj niezbędna jest pomoc państwa i samorządu. Koszty społeczne zatruwania powietrza są duże, tak samo, jak koszty zmiany paliwa indywidualnego Wrocławianina i Dolnoślązaka.

We Wrocławiu aktywiści z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego wielokrotnie wskazywali na niefrasobliwość decyzji magistratu i pracowników spółek miejskich, firm, etc. w sprawie realizacji uchwał antysmogowych i systemowych działań proekologicznych.

Pod koniec marca każdy kto chciał, mógł sobie zabrać podkłady kolejowe nasączone trującymi substancjami, które PKP wymieniła i składowała w miejscu łatwo dostępnym. Zabierali je nie tylko pojedynczy ludzie ale też zorganizowane grupy.

Na jednym z portali można było kupić 10 tyś sztuk. Ogłoszeń było dużo i nikt tego nie kontrolował, mówił Radosław Gawlik z DAS na specjalnie zorganizowanej konferencji pod Dworcem Głównym.

Podkłady są bardzo tanie, na portalach można kupić sztukę już za 3 zł., a przez to, że nasączone są chemią, palą się świetnie. Każdy może je sobie po prostu zabrać z miejsc, które powinny być chronione ale nikt ich nie pilnuje. Kolej je wycofała ale dalej już nie sprawdziła, co z nimi robią wybrani w przetargach wykonawcy. Dlatego potrzebna jest współpraca służb miejskich, miasta i mieszkańców bo nasze życie jest cenniejsze.

Jeszcze nie wiadomo co zrobi rząd i poszczególne samorządy w Polsce. Podjęte uchwały antysmogowe, póki co nie działają, bo problem przede wszystkim dotyczy ludzi z niskimi dochodami. Ich nie stać na swoje miesięczne utrzymanie, zatem nie będą w stanie ponieść nawet w minimalnym zakresie kosztów wymiany pieca węglowego na inne źródło ciepła. Program KAWKA jest rozwiązaniem sytuacji dla niewielkiej grupy ludzi posiadającej własne środki finansowe.

We Wrocławskim magistracie nikt nie wie, ile jest pieców na węgiel. Nie pomyślano aby zebrać dane. Za mało pracowników? – czy też są źle zarządani, pytają aktywiści. – Idealnym rozwiązaniem byłoby sukcesywne podłączanie kwartałów ulic do sieci ciepłowniczej. Jednak nikt decyzji nie chce podjąć. Walka ze smogiem jest zbyt kosztowna i najlepiej jak koszty wezmą na siebie mieszkańcy.

Ekologia tak, ale za moje pieniądze a to Miasto powinno zapewnić nam włączenie w jeden system ciepłowniczy, mówią mieszkańcy śródmiejskich wnętrz podwórzowych. Ze zdaniem ludzi zgadzają się miejscy aktywiści.

Zieloni i Razem, podali informację, że Fortum do swojej sieci – rocznie – włącza kilka kamienic.

W tym tempie za 560 lat problem przestanie istnieć, gdyż do podłączenia mamy jeszcze 4500 kamienic.

Za trzy dni w Katowicach obędzie X Europejski Kongres Gospodarczy, na którym poruszone zostaną m.in. tematy ochrony zdrowia, klimatu i nowych technologii. Czy paneliści przygotowali rozwiązania, które będą gotowe do wdrożenia? Pewnie nie, skoro do tej pory w metropolii Wrocław dotychczas nie ma zinwentaryzowanych pieców węglowych. Wygląda na to, że aktywiści mają rację w sprawie odkupienia spółki Fortum przez Gminę Wrocław.

Zdaniem Pawła Pomiana radnego osiedla Gajowice i przewodniczącego Zielonych we Wrocławiu, ogrzewanie budynków w miejskim systemie ciepłowniczym to najtańsze i najbardziej pożądane rozwiązanie ekologiczne. Ale decyzje muszą zapaść na szczeblu politycznym.

Mamy całkiem dobre uchwały antysmogowe dla Dolnego Śląska i Wrocławia, mówi Pomian, ale same przepisy to za mało.

Musimy jak najszybciej wprowadzić konkretne rozwiązania, aby żyło się tu zdrowo. Ważne jest, aby nie obciążać finansowo mieszkańców i mieszkanek, a także zadbać o ich wygodę. Jednym z lepszych rozwiązań dla Wrocławia jest przyłączanie nowych mieszkań do elektrociepłowni.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ