Lewandowski w oparach absurdu: „Tylko propaganda stalinizmu i stanu wojennego mogą się równać z dokonaniami mediów PiS-u”

fot. youtube.com

Janusz Lewandowski, europoseł PO twierdzi na łamach „Gazety Wyborczej”, że „dobrą zmianę łączy z prezydentem Trumpem całkowita pogarda dla prawdy w kampanii wyborczej i w rządzeniu.

Wedle obliczeń „The Washington Post” w pierwszym roku urzędowania prezydent Trump skłamał 1950 razy, co daje imponującą średnią: pięć razy dziennie. Nie próżnował w niedzielę, co trochę go różni od jego wielbicieli z PiS-u, ale to nieistotna różnica

—pisze w swoim tekście Lewandowski.

Europoseł PO twierdzi, że „dobrą zmianę” łączy z Trumpem całkowita pogarda dla prawdy w kampanii wyborczej i w rządzeniu”.

Można współczuć Trumpowi, że tak bardzo polega na własnych tweetach, podczas gdy PiS ma do dyspozycji telewizję Kurskiego. Dzień bez kłamstwa jest w tej stacji dniem straconym

— twierdzi polityk.

To nie koniec mądrości, jakie zaserwował czytelnikom Lewandowski. Nie zabrakło również porównań do stalinizmu.

Były ponure precedensy z początku XX wieku, kiedy weimarskie Niemcy „wstawały z kolan”, a bolszewicka Rosja wzywała proletariuszy wszystkich krajów, by dokonali dobrej zmiany. Od tej pory tylko propaganda stalinizmu i stanu wojennego mogą się równać z dokonaniami mediów PiS-u

—dodał europoseł PO.

Lewandowski nie błysnął nową myślą. Widać, że lubi puszczać te same nudne kawałki ze zdartej już płyty. Ważne, by w co drugim zdaniu uderzyć w PiS. Widocznie już tak mają ci, którzy zasłynęli w PE z donoszenia na własny kraj…

wpolityce.pl/”GW

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ