Premierzy Węgier i Polski o unijnym budżecie: Nasze stanowiska są bardzo bliskie. Co do polityki rolnej i spójności, jesteśmy jednomyślni

fot. youtube.com

Dziękuję premierowi Orbanowi, że wybrał Polskę na cel swojej pierwszej wizyty po wygranych wyborach. Rozmawialiśmy o wielu tematach. Poruszyliśmy kwestię wieloletnich ram finansowych w związku z negocjacjami budżetowymi. Poruszyliśmy też temat migracji, uchodźców. Mamy tu bardzo jednoznaczne stanowisko. Uzgodniliśmy również dalsze kroki co do podejścia do tego tematu.

— powiedział na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki po spotkaniu z premierem Węgier Viktorem Orbanem.

Premier podkreślił, że rozmowa dotyczyła między innymi współpracy dwustronnej, która rozwija się wzorcowo.

Rozmawialiśmy też o współpracy dwustronnej, która rozwija się wzorcowo. Na koniec naszego spotkania pan premier miał możliwość oglądania pamiątek po Józefie Bemie. To także symbol łączności między naszymi państwami. Chcemy budować wspólną agendę europejską, wspólną agendę bezpieczeństwa energetycznego, wewnętrznego, granic. Ujednoliciliśmy nasze stanowisko w tym zakresie

— mówił Morawiecki.

Ważnym tematem była również kwestia infrastruktury – mowa była szczególnie o trasie Via Carpatia.

została ona wprowadzona rok temu i będziemy konsekwentnie realizować tę inwestycję, która połączy nas autostradowo. Będziemy budować coś, co określamy jako mocny wymiar środkowoeuropejski – Trójmorze. Europa Środkowa ma swoje własne unikalne doświadczenia. Często nie jesteśmy zbyt dobrze rozumiani przez zachodnich partnerów. Oni mieli to szczęście, że nie przeżyli komunizmu, a ich wcześniejsze dzieje też były bardziej szczęśliwe. Ich doświadczenia są inne. My tłumaczymy spokojnie i zdecydowanie, ze konieczne do przeprowadzenia reformy muszą być przeprowadzone, bo wychodzimy z pewnych nawyków postkomunistycznych, z którymi nie maja do czynienia dojrzałe państwa. Wymieniliśmy się tymi doświadczeniami, zgadzając się

— podkreślił premier.

Rozmawialiśmy również o dyrektywach transportowych i pakiecie transportowym – to uderza w Europę Środkową, ponieważ ona rozwija się szybciej. Trzymamy w ryzach finanse publiczne, dbamy o deficyt, o dług publiczny – tym możemy się pochwalić. Pielęgnujemy wzrost gospodarczy. LOT integruje węgierskie niebo z innymi krajami, z czego się cieszymy

— wyliczał premier.

Cieszę się, że mamy takich przyjaciół, ale chcę powiedzieć, że w naszej przyjaźni jesteśmy bardzo konstruktywni i pozytywni wobec naszych innych przyjaciół i partnerów z UE

— zakończył premier Morawiecki.

Po złożeniu gratulacji zwycięstwa w wyborach, głos zabrał premier Węgier Viktor Orban, który podziękował za wsparcie, jakie polski rząd udzielił Węgrom i jemu samemu.

**Środkowa Europa bardzo docenia przyjaźń Polski. Nigdy nie zapomnimy, że pan premier odwiedził nas przed wyborami i dodał nam otuchy i Węgrom wierzącym w polsko-węgierską przyjaźń

— podkreślił Orban.

W Polsce dzieją się takie rzeczy, z których my możemy się dużo nauczyć. Dostajemy od was odwagę – szczególnie w kwestii polityki rodzinnej. Nas również męczy to, że rodzi się mało dzieci, ale wierzymy w  to, że rodzina jest ważna. Polska pokazuje bardzo dobry przykład. Spróbujemy też przyjąć tę politykę na Węgry

— powiedział premier Węgier.

Gratulowałem również doskonałych wyników wzrostu gospodarczego. W nowoczesnej polityce nie wystarczy, że człowiek ma rację. Musimy mieć też sukces. Polska jest dla nas przykładem. Złożyłem również gratulację z okazji stulecia odzyskania niepodległości Polski. To jest bardzo ważny rok. Ale przyjechałem z Budapesztu, a nasz czarny humor jest znaną rzeczą, więc musiałem dodać sarkastyczną uwagę, że przynajmniej jedna dobra rzecz w 1918 roku stała się

— dodał premier Orban.

Podkreślił, że podobają mu się słowa pana premiera, że Polskę i Węgry łączy nie tylko przeszłość, ale również przyszłość.

Mamy wizję, pomysł na przyszłość. W trakcie naszych rozmów mogę stwierdzić, że oboje chcemy silnej Europy, chcemy rozwoju i jesteśmy przekonani, że służy to również naszym celom. Pan Premier wspominał o trudnych sprawach – migracji. Powiem tyle, że dla nas to sprawa najważniejsza. Suwerenność narodowa jest najważniejsza. Nasi rodzice, dziadkowie, przodkowie, przewracaliby się w grobach, gdyby ktoś inny niż Węgrzy decydowali o tym, kto przebywa na naszym terytorium

— zaakcentował Orban.

Viktor Orban przyznał, że w sprawie unijnego budżetu czeka ich jeszcze wiele pracy, bo chociaż stanowisko Polski i Węgier jest bliskie, to pozostałe kraje unijne mają inne zdanie. Podkreślił, że założenie nowych funduszy nie może być podstawą obniżania dalszych funduszy.

To była dobra decyzja, że po wcześniejszych wyborach i po tych ostatnich, pierwszą wizytę złożyłem w Polsce. Jedyny problem może być taki, że od razu rozpocząłem od najlepszego, to potem odbiera ochotę na inne wizyty. Ale mam nadzieję, że moja kadencja będzie obfitowała w wiele tak dobrych spotkań.

Orban, odpowiadając na pytanie dziennikarza o kwestię poruszenia sprawy kwot uchodźców na unijnym szczycie, powiedział, że jest pewien, że tak się stanie.

Istnieje na nas silna presja, aby przed zakończeniem półrocza, zakończyć sprawę migracyjną. My powiedzieliśmy, że to musi się zbliżyć do naszej wyobraźni. Będę zwracał na to uwagę w Sofii i Brukseli. Kwestia migracji jest dziś najważniejszą sprawą polityczną. Obecny PE został wybrany przed kryzysem migracyjnym. Za rok będą wybory, ale teraz już wszyscy wiedzą, jak ważna to sprawa. Pojawia się pytanie, czy nie mądrzej byłoby zająć się tą sprawą po wyborach w przyszłym roku? Powinniśmy uszanować zasadę demokracji

— odpowiedział Orban.

Obaj premierzy byli pytani też o to, czy jest wspólne stanowisko Polski i Węgier ws. unijnego budżetu, premier Morawiecki przypomniał, że stanowiska obu krajów są bliskie.

Pytani o sprawę limitów uchodźców, premier Morawiecki zapewnił, że ważne jest zachowanie spójności Europy i suwerenności jej granic. Dodał, że Polska podkreśla, że trzeba udzielać pomocy w miejscu, gdzie takie osoby się znajdują.

Musimy mieć rozwiązanie problemu o charakterze wędki, a nie ryby. Dlatego Polska prowadzi programy w  Syrii, Jordanii, Libanie i Libii. W ślad za naszymi słowami idą czyny i pieniądze

— wyjaśnił Morawiecki.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ