Jacek Świat o zamieszaniu z kandydatem .N na Prezydenta Wrocławia: te polityczne wygibasy i tak nie przyniosą większego efektu

fot. youtube.com

Chcę stanowczo zapewnić, że jestem teraz i będę także w październiku kandydatem na Prezydenta Wrocławia. Potrzebujemy zmian – przemyślanych, z pomysłem. Żadne polityczne wydarzenia tego nie zmienią”, napisał dzisiaj były/obecny kandydat .Nowoczesnej Michał Jaros na twitterze.

Wieść o wycofaniu rekomendacji dla Michała Jarosa przez Zarząd Regionu Nowoczesnej wzbudził w parlamentarzyście niezrozumiały dla pozostałych towarzyszy odzew. Jaros, najzwyczajniej w świecie musi dokończyć to co zaczął. Zarząd Regionu spisał na straty kandydata, mimo, iż kampania dopiero nabiera rozpędu. Co z ulotkami, bilbordami, umówionymi spotkaniami? I pod jakim szyldem wystąpi?

Jacek Świat zauważa gwałtowne acz niezrozumiałe ruchy w strukturach .Nowoczesnej

Z coraz większym rozbawieniem obserwuję polityczne fikołki Kropki Nowoczesnej. Ostatni fikołek to cofnięcie poparcia kandydatowi na prezydenta Wrocławia posłowi Jarosowi na rzecz pana urzędnika Sutryka. To rzeczywiście osiągnięcie myśli PR, by posła jakoś istniejącego w świadomości społecznej zamieniać na kompletnego anonima. Można wręcz rozpisać konkurs z wysokimi nagrodami: co to jest Sutryk i jak to coś wygląda? Niezwykłym osiągnięciem myśli politycznej jest też decyzja poważnej podobno partii, by nie wystawiać w wyborach własnego kandydata, a poprzeć osobę, której jedynym kapitałem politycznym jest noszenie teczki za prezydentem Dudkiewiczem. Chyba, że Kropka Nowoczesna już pogodziła się z klęską, pakuje walizki i szuka sobie nowej roli w życiu publicznym. Na przykład roli kapciowego u Dudkiewicza.

Najlepsze, że te polityczne wygibasy i tak nie przyniosą większego efektu, bo do drugiej tury przejdzie Doktor Ujazdowski. Koniec końców i tak liberalno-lewicowa Kropka będzie nawoływać do głosowania na zadeklarowanego konserwatystę. Będzie więc jak w rosyjskim porzekadle: ani cnoty, ani przyjemności…

Michał Jaros zainwestował już w swoje kandydowanie niemało wysiłku i pieniędzy. Domyślam się, że wystartuje jako kandydat niezależny.  Będę mu kibicował. Choć jednocześnie boję się, że mnie do końca skręci ze śmiechu, gdy Jaros pokona Sutryka.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ