-0.9 C
Wrocław
Dorota Kania UJAWNIA: Dlaczego nazwisko Tuska powoduje amnezję wśród świadków?

Dorota Kania UJAWNIA: Dlaczego nazwisko Tuska powoduje amnezję wśród świadków?

W programie Doroty Kani „Koniec Systemu” przedstawione zostały nowe informacje na temat afery Amber Gold. Poseł Wojciech Zubowski, członek komisji ds. Amber Gold pytany o to, dlaczego funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego próbują wywrzeć wrażenie, że nic o aferze nie wiedzą stwierdza jednoznacznie, że „decyzje zamykania pewnych etapów zapadały poza ABW. Nie chciano nam wyjawić gdzie”.

Z prac komisji śledczej,wyłania się obraz celowej bezczynności służb i torpedowania działań, które mogłyby doprowadzić do uniemożliwienia przestępczych działań.

 Zorientowanie się i wskazanie tych osób, które mogły być za ten parasol ochronny odpowiedzialne jest zadaniem komisji i będzie w raporcie końcowym. Zwróćmy uwagę, na kilka rzeczy: wcześniej świadków przesłuchiwanych w trybie niejawnym było zaledwie kilkoro. Komisja od stycznia zajęła się przesłuchaniami funkcjonariuszy ABW z tego też względu zostały zastosowane specjalne procedury, dotyczące utajnienia danych, bo były to osoby, które miały mieć największą wiedzę, dotycząca tego jak Amber Gold funkcjonowało. Kto był za to odpowiedzialny, kto po winien ponieść konsekwencje tego, że spółka tak długo działała. Tymczasem zamiast osób, które powinny być agentami służb specjalnych, niektórzy z widzów telewizji, którzy przysłuchiwali się przesłuchaniom komisji, mogli odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z osobami, które mogły się raczej znaleźć w „Przygodach dobrego wojaka” – mówi poseł Zubowski.

Członek komisji śledczej ds. Amber Gold zwraca również uwagę na pewien istotny fakt. Okazuje się, że gdy w trakcie przesłuchań pada nazwisko „Tusk”, nagle świadkowie zasłaniają się niepamięcią. Poseł Zubowski podkreśla również, że cała sprawa afery zatacza coraz szersze kręgi.

– Same informacje, które pojawiały się na posiedzeniach jawnych komisji, mówią, że wręcz nieprawdopodobne jest by te działania służb specjalnych nie były w jakiś sposób inspirowane. Maj 2012 roku mimo, że została skierowana notatka do najważniejszych osób w tym do prezydenta, co nie zdarza się za często, okazuje się że szef delegatury odpowiedzialny za śledztwo udaje się na miesięczny urlop, jego zastępca na urlop kilkutygodniowy. W międzyczasie nikt nie ma wiedzy na temat tego, że p. Michał Tusk pracuje w spółce Amber Gold. To nazwisko generalnie powoduje powszechną amnezję. Trudno mieć wrażenie, że tutaj z góry mógł się pojawić jakiś sygnał by tę sprawę prowadzić, tak a nie inaczej, tym bardziej, że decyzje zamykania pewnych etapów zapadały poza agencja bezpieczeństwa wewnętrznego. Nie chciano nam wyjawić gdzie to było – mówi w rozmowie z Dorotą Kanią poseł Zubowski.

źródło: niezalezna.pl / gpc.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ