Mazguła przebił dno. Były wojskowy zszargał I Komunię Świętą. „Cieszą się dzieci, rodzice, czekają pedofile”

I Komunia św. to jest przede wszystkim bardzo radosne wydarzenie o charakterze religijnym i rodzinnym. Były wojskowy – Adam Mazguła nie uszanował jednak ani rodzin, ani dzieci, ani tej uroczystości. Swoimi wynaturzeniami zszargał ten wielki dzień.

Takiego ładunku frustracji, złości, agresji i obrzydliwej fobii dawno nie czytaliśmy. Mazguła ma duże braki w podstawowym religijnym obyciu, stara się jednak grac fachowca i w obrzydliwy sposób opisuje I Komunię Świętą, Kościół i po raz kolejny atakuje też księży.

Pierwsze komunie, wiosna, miłości to chwile,

cieszą się dzieci, rodzice, czekają pedofile

—zaczyna swój obrzydliwy wpis na Facebooku piewca stanu wojennego.

Pretekstem do takiego ataku jest dla Mazguły czas Pierwszych Komunii Świętych. Samozwańczy „obrońca moralności” atakuje Kościół i księży.

Dziecko w wieku ok. 8-9 lat dowiaduje się nagle, że do kochania nie są rodzice i dziadkowie, bowiem ważniejszy jest Bóg i jego namiestnik– ksiądz. Każda pociecha chce być adorowana, akceptowana i ważna. Z jej punktu widzenia – to załamanie się systemu wartości. a dodatek całemu aktowi powierzenia dziecka Bogu towarzyszy długi proceder przygotowań, chodzenie wraz z rodzicami na spotkania z księdzem i tłumaczenie o jego nowym obowiązku miłości

—pisze.

Okazuje się, że jeśli Adam Mazguła nie rozumie kompletnie istoty tej wielkiej uroczystości, nie pojmuje czym jest I Komunia Święta, nie zdaje sobie sprawy, że wymaga przygotowań, to łatwiej jest mu atakować i dezawuować za pomocą obrzydliwych insynuacji i wyjątkowo chorych oskarżeń. Pisze:

Obiektem tej nowej najważniejszej miłości nie jest wiszący na krzyżu okaleczony, obolały i umierający Chrystus, ale dobry i miły ksiądz. W oczach dziecka on jest ten najszlachetniejszy, on czyni dobro, to jego trzeba kochać i jemu, w czasie spowiedzi, powierzać swoje tajemnice. To on jest gospodarzem domu bożego i to on „podaje Boga do buzi”, a rodzice przed nim klęczą.

Twierdzi też:

Ksiądz zdaje sobie sprawę ze swojej roli i często wykorzystuje tę sytuację w okrutny sposób. Jeśli nawet krzywda wyrządzona dziecku wyjdzie na jaw, to wierni i tak będą go bronić przed wymiarem sprawiedliwości, a biskup, co najwyżej przeniesie do innej parafii, gdzie też są dzieci.

Były wojskowy posuwa się nawet dalej i oskarża Kościół o manipulację.

Tak powstaje imperium kościoła – na bazie pozyskanych duszyczek w okresie największego zaufania dziecka do ludzi i wartości wyniesionych z domu oraz przez cały system kościelnej indoktrynacji.

Mazguła twierdzi, że dzieciom odbierana jest wolność i prawo do decydowania o sobie. Chcąc dodać dramatyzmu swoim słowom stwierdził:

Nie liczmy na rezygnację duchownych z dotychczasowych praktyk. Oni nie odpuszczą żadnej duszyczce, tak jak nie odpuścili miliomom innych zamordowanych w bestialski sposób za wiarę – wiarę, czyli systemu poddaństwa i wpływów.

To już szaleństwo! Piewca stanu wojennego i ludowego wojska polskiego z Pierwszej Komunii Świętej zrobił prawie seans nienawiści. Wyjątkowo podłe w wynurzeniach Mazguły jest sięganie po dzieci. **

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ