Róża Thun za odebraniem głosu Polski na forum unijnym?! „Może lepiej, żeby pisowski minister się tam nie odzywał…”

Nie mówię, że już jest faszyzm, ale jak będzie tak dalej, to idziemy w kierunku dyktatury

— stwierdziła zupełnie poważnie Róża Thun w rozmowie z Onetem.

Europosłanka Platformy uważa, że w Polsce można dostrzec początki tworzenia się faszyzmu.

Jak rozmawiam ze starymi Włochami, to mówią, że na początku też się śmiali, bo nie przypuszczali, że to może zostać

— powiedziała.

Thun za cechy świadczące o tym, że w Polsce rodzi się faszyzm, podaje „opanowanie mediów publicznych przez władze”, jedną partię rządząca z silnym liderem, a także „rosnącą gwałtownie homofobię” oraz bliską współpracę władzy z Kościołem.

Nie mówię, że już jest faszyzm, ale jak będzie tak dalej, to idziemy w kierunku dyktatury. I co do tego nie mamy wątpliwości. To, że uzależnia się sądy od partii rządzącej, to jest typowa cecha dyktatur. (…) Polska nie zostanie pod rządami PiS i nie będzie wykluczona z UE

— oceniła.

W wywiadzie pojawił się też wątek relacji Polski z Komisją Europejską:

To nie jest rozgrywka. My tutaj w nic nie gramy. Zadaniem Komisji Europejskiej jest stanie na straży traktatów i żeby we wszystkich krajach była demokracja, a nie żeby kraje szły w kierunku dyktatury

— powiedziała.

Zdaniem Róży Thun z art. 7 „nie wynikają żadne sankcje”, a co najwyżej zabranie naszemu krajowi głosu, a tym pani Thun niespecjalnie się przejmuje.

W Polsce jak się mówi o sankcjach, to rozumie się to inaczej. Czy to jest sankcja, jak minister Jurgiel nie będzie miał głosu w Radzie? Popatrzmy na całość. Jeżeli wiemy, że minister PiS-owski łamie prawo wewnątrz Polski, a w UE tworzy prawo dla całej UE, to może lepiej, żeby się nie odzywał… Polsce to nie szkodzi, bo pisowcy ministrowie i tak nic nie robią! (…) Polak by tego nie odczuł…

— tłumaczyła europosłanka PO.

Thun była też pytana o szereg spraw i zarzutów wobec ludzi Platformy Obywatelskiej:

Nie wierzę służbom. Nie chcę się odnosić, na ile ci ludzie są czyści, a na ile nie. Procedury są naprawdę skandaliczne. Widać to na przykładzie Gawłowskiego. Najpierw nagonka, a potem idiotyczne, ohydne oskarżenia w TVP, obrzucanie kalumniami…

— oceniła.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ