Wpolityce: Beata Mazurek: „Niech Polacy sami ocenią, czy postawa osób protestujących w Sejmie jest słuszna”

niepełnosprawni4556.jpg

W mojej ocenie ten protest powinien być zakończony. Tak, jak podkreślałam, pierwotne oczekiwania, z którymi osoby niepełnosprawne przyszły do Sejmu zostały spełnione. W trakcie tego protestu wybrzmiało to, że chcą mieć dodatek – żywą gotówkę do ręki, lecz tego na początku te panie nie mówiły. Dostały wsparcie w innej formie – w kwocie, która została oszacowana na 520 zł, a nie 500 zł

—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Beata Mazurek, wicemarszałek Sejmu, rzecznik PiS.

 

wPolityce.pl: Po wczorajszym briefingu opiekunów osób niepełnosprawnych w Sejmie można powiedzieć, że ich protest stał się politycznym?

Beata Mazurek: Chciałabym, żeby państwo jako dziennikarze, czy sami Polacy ocenili czy ten protest jest polityczny, czy nie. Wszyscy wczoraj słyszeliśmy wypowiedzi opiekunów, którzy protestują w Sejmie i jakie słowa padły podczas ich briefingu. Nie chcę tego oceniać, bo to nie moja rola. Chcę tylko zapewnić, że zarówno pani minister finansów, jak i pani minister rodziny i polityki społecznej zrobiły bardzo dużo, by los osób niepełnosprawnych był lepszy. Podnieśliśmy przecież rentę socjalną, usprawniamy dostęp do rehabilitacji i środków pomocniczych, czyli realizujemy te pierwsze postulaty, z którymi osoby protestujące przyszły do Sejmu. Wczoraj przedstawiono kompleksowy plan działania, tzw. mapę drogową pomocy i wsparcia osób niepełnosprawnych. Pieniądze zbierane w ramach daniny solidarnościowej będą dzielone wspólnie ze środowiskiem osób niepełnosprawnych. Takiego wsparcia do tej pory naprawdę nie było.

Ale protestujący w Sejmie praktycznie wszystkie te rozwiązania odrzucają. Widzicie wyjście z tej sytuacji?

Dlatego niech Polacy sami ocenią, czy postawa osób protestujących w  Sejmie jest słuszna. Z informacji, które do nas docierają, te propozycje, które zostały skierowane do całego środowiska osób niepełnosprawnych, są przez nie pozytywnie oceniane.

To znaczy że de facto ten protest nie jest już potrzebny?

W mojej ocenie ten protest powinien być zakończony. Tak, jak podkreślałam, pierwotne oczekiwania, z którymi osoby niepełnosprawne przyszły do Sejmu zostały spełnione. W trakcie tego protestu wybrzmiało to, że chcą mieć dodatek – żywą gotówkę do ręki, lecz tego na początku te panie nie mówiły. Dostały wsparcie w innej formie – w kwocie, która została oszacowana na 520 zł, a nie 500 zł. Wiem, że potrzeby tego środowiska są z całą pewnością różne i potrzeba dużo wsparcia, cierpliwości i wyrozumiałości, ale na tyle, na ile mogliśmy podjąć działania, to one zostały podjęte. Jeszcze raz powtórzę- system wsparcia, którego do tej pory nie było, a który będziemy budować i propozycje, które zostały złożone dotyczą całego środowiska, nie tylko tej grupy, która protestuje w Sejmie.

Jeżeli panie będą dalej protestować, to będziecie z nimi prowadzić jeszcze jakieś rozmowy, czy już nie widzicie takiej potrzeby?

To jest tak naprawdę pytanie do rządu, bo to on dysponuje wiedzą na temat możliwości finansowych. Rozmowy są jednak bardzo trudne, wszyscy jesteśmy świadkami tego, że nie odbywają się one w przyjaznej i merytorycznej atmosferze. Panie stawiają twardy warunek – 500 zł, którego spełnienie nie jest możliwe z uwagi na to, że w budżecie tych pieniędzy nie ma. Dzielimy się tym, co mamy w granicach możliwości. System wsparcia będzie opierał się o trzy filary: fundusz wsparcia, pakiet społecznej odpowiedzialności i program Dostępność + i pieniądze, które będą uzyskane z daniny solidarnościowej i funduszu pracy będą dzielone wspólnie ze środowiskiem osób niepełnosprawnych. Ufam, że to też w znaczny sposób poprawi ich sytuację oraz ich opiekunów.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ