Prof. Żaryn: Wizyta prezydenta Dudy w USA wzmocni relacje polsko-amerykańskie i pozycję Polonii

fot: youtube

Mam nadzieję, że wizyta prezydenta Dudy wzmocni relacje polsko-amerykańskie. Wierzę, że wzmocni pozycję Polonii, która patrzy z miłością w sercu na kraj ojczysty. Jednocześnie Polonia musi być kreatorem faktów dziejących się na terenie Stanów Zjednoczonych

— mówi historyk, senator PiS, prof. Jan Żaryn.

wPolityce.pl: Prezydent Andrzej Duda złożył kwiaty przed Pomnikiem Katyńskim w Jersey City. Czego oczekuje pan po wizycie prezydenta w USA?

Prof. Jan Żaryn: Mam nadzieję, że wizyta prezydenta Dudy wzmocni relacje polsko-amerykańskie. Wierzę, że wzmocni pozycję Polonii, która patrzy z miłością na kraj ojczysty. Jednocześnie Polonia musi być kreatorem faktów dziejących się na terenie Stanów Zjednoczonych. Argument angażowania się na rzecz Stanów Zjednoczonych jest dla Polonii bardzo ważny, jeżeli nie priorytetowy.

Co by pan wymienił wśród ważnych zadań realizowanych przez Polonię?

Jednym z nich jest oczywiście działalność zjednoczonej Polonii na rzecz pozostania w amerykańskiej przestrzeni publicznej Pomnika Katyńskiego. Burmistrz choć z dużą niechęcią, ale zdecydował się na pozostanie pomnika w Jersey City. Myślę, że zrozumiał, że nie tylko on jest obywatelem Stanów Zjednoczonych, ale i Polonia amerykańska. To wszystko jest pozytywną lekcją dla wszystkich stron.

Jaka to lekcja dla Polonii?

Ta lekcja mówi, że trzeba być zjednoczonym i patrzeć na Stany Zjednoczone, a nie tylko na to, co się dzieje w Polsce. Chociaż to zrozumiałe, że Polonia również interesuje się Polską. Dla prezydenta Polski jest to sygnał, że jego wizyty i rozmowy międzypaństwowe nie powinny pomijać spotkań z Polonią. Czegoś nauczyły się władze samorządowe, bo uzyskały informacje, że Polonia to tacy sami obywatele jak wszyscy inni mieszkańcy Stanów Zjednoczonych. Trzeba honorować ich poglądy i wrażliwość, a nie deptać i łamać w sposób brutalny.

To co się działo wokół Pomnika Katyńskiego to jest również lekcja poglądowa dla nas wszystkich.

Zyskaliśmy ważną świadomość, że jesteśmy narodem historycznym i posiadamy jednoczącą nas siłę, która mieści się w przekazach płynących z historii, m.in. o takim przekazie jak ludobójstwo polskich oficerów, zwycięstwo 1920 r., Solidarności. Jest wiele historii i znaków nas jednoczących. Daje to pewną możliwość wypracowania takiego sposobu dialogowania z innymi narodami i elitami, aby zdali sobie sprawę, że każdy naród ma fundamenty swojej tożsamości. Nie należy przekraczać granicy tych fundamentów. Ich przekroczenie musi być interpretowane jak wywoływanie wojny w innym wymiarze niż militarnym, czyli agresją.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ