Jarosław Kurski gra niepełnosprawnymi, by atakować PiS: „Robi to, co lubi i co potrafi najlepiej. Dzieli, szczuje jednych na drugich”

fot: youtube

„Gazeta Wyborcza” zyskała dzięki sejmowemu protestowi opiekunów osób niepełnosprawnych nowe paliwo do atakowania PiS… Czy jest to krytyka podyktowana empatią wobec tych ludzi? Nic z tych rzeczy. Nienawistne wręcz wyrzuty, jakie wylewa z siebie Jarosław Kurski, pokazują nam jednak prawdziwą motywację pisma z Czerskiej. I jak zwykle wszystko opiera się na starej śpiewce o „złym PiS-ie”…

Jest w państwie PiS jeden chory, do którego kule osobiście przywozi ordynator, generał. Inni chorzy, potrzebujący, niepełnosprawni, strajkujący w tym czasie w Sejmie nie mogą nawet wyjść na spacer i otworzyć okna

— rozpoczyna swój wyjątkowo napastliwy komentarz Kurski.

I jak zawsze w przypadku „Wyborczej”, nie mogło zabraknąć absurdalnej wrzutki o „faszystach”…

Sejm, w którym żelazną ręką rządzi marszałek Kuchciński, stoi otworem dla narodowców i faszystów, którzy organizują tam swoje parteitagi, natomiast zamknięty jest dla powstańca warszawskiego, dla Janki Ochojskiej, dla zwiedzających, dla dzieci, dla obywateli

— zarzuca dalej Jarosław Kurski.

Wicenaczelny „GW” oskarża, że pieniądze idą na WOT, na PFN, a nawet „apanaże dla gorliwych prokuratorów i agentów służb specjalnych” (sic!), ale nie na niepełnosprawnych.

Nie stać nas? A może po prostu się nie opłaca, bo wyszło z badań, że ci ludzie i tak nie wyjdą zagłosować na rządzącą partię?

— atakuje, przechodząc do nienawistnych wręcz wyrzutów.

PiS robi to, co lubi i co potrafi najlepiej: dzieli, szczuje jednych na drugich, okazuje siłę słabym i bezwzględność bezbronnym

— mówi Jarosław Kurski.

PiS odwołuje się w swoich rządach nie do tego, co w ludziach najlepsze, ale do tego co najgorsze. Pokażmy im, jak bardzo się mylą. Okażmy niepełnosprawnym i ich heroicznym matkom naszą solidarność

— apeluje na koniec Jarosław Kurski.

I choć nikogo chyba nie dziwi, że „GW” próbuje „popłynąć” na proteście w Sejmie, to jednak ciężko przejść obojętnie wobec tak zajadłych komentarzy.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ