Rzepliński w oparach absurdu! Atakuje prezesa PiS: „Widziałem, że on na pewno patrzy na mnie. Patrzyłem stanowczo, ale nie gromiłem go wzrokiem”

Mieliśmy tylko kontakt wzrokowy, w grudniu 2015 roku. (…) Słuchałem obrad i patrzyłem na Kaczyńskiego z góry. (…) Nasze spojrzenia spotkały się co najmniej trzykrotnie— powiedział w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Andrzej Rzepliński, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, odpowiadając na pytanie, czy spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim w sejmowych kuluarach, gdy „PiS pracował nad ustawami zmieniającymi Trybunał Konstytucyjny”.

Widziałem, że on na pewno patrzy na mnie i ja również spoglądałem na niego. Nie udawałem, że go nie widzę. Patrzyłem stanowczo, ale nie gromiłem go wzrokiem— relacjonował dalej to „niezwykłe” wydarzenie Rzepliński.

Czytając wypowiedzi byłego prezesa TK można odnieść wrażenie, że ma on obsesję na punkcie Jarosława Kaczyńskiego. Na jego szczęście, nie pełni on już żadnej ważnej funkcji w Polsce i nie ma zbyt wielu okazji, aby zobaczyć na żywo prezesa PiS.

wpolityce.pl/wyborcza.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ