B. szef MON w nowym programie Adama Hofmana o Smoleńsku, PiS i decyzjach prezydenta Dudy: „Zawsze można zmienić złe decyzje”

Macierewiczkula.jpg

Zawsze można zmienić sposób postępowania ze złego na dobry. Uważam, że prezydent może zmienić błędne decyzje na trafne, i nie tylko dlatego, że jesteśmy chrześcijanami, ale dlatego że Polska tego po prostu potrzebuje

—powiedział Antoni Macierewicz, gość premierowego odcinka programu „Gabinet cieni”, którego gospodarzem jest Adam Hofman.

B. szef MON na stwierdzenie, że jest „wyrwanym sercem prawicy”, powiedział:

Nie jestem „wyrwanym sercem prawicy”. Jedność PiS i skuteczność działania jest rzeczą absolutnie najważniejszą i stworzenie jakiegokolwiek domniemania w tej sprawie jest nie tylko nie prawdą, ale także dużym błędem

—podkreślił.

Hofman pytał swojego gościa o doniesienia medialne, jakoby to prokuratura miała się zająć wyjaśnieniem katastrofy smoleńskiej.

Są takie media i tacy politycy, którzy chcieliby tak ten problem ustalić i najchętniej jeszcze w konflikcie z komisją badań wypadków lotniczych, którą kieruję. To jest nieporozumienie. Jeżeli chodzi o zdefiniowanie przyczyn katastrofy lotniczej, absolutne pierwszeństwo, także w dostępie do dowodów, ma komisja ds. wypadków lotniczych i to ona musi być głównym autorem ustalenia przyczyn katastrofy

—tłumaczył Macierewicz.

Z kolei dochodzenie do przyczyn, kto był winny, to tym zajmuje się prokuratura i to jest jasne

—dodał.

Macierewicz odpowiedział również na pytanie o przyszłość Donalda Tuska. Na sugestię, że w razie powrotu b. premiera do polskiej polityki, jakiekolwiek zarzuty wobec Tuska będą odebrane jako walka polityczna, stwierdził:

Ta argumentacja jest używana stale i będzie używana. Podobnie było z dekomunizacją, o której mówiono już dawno, że jest za późno.

B. szef MON przypomniał, że złożył właściwe dokumenty do prokuratury dot. Tuska i katastrofy smoleńskiej.

W moim przekonaniu są dowody i dostarczyłem je prokuraturze i czekam od kilku miesięcy na realizację

—powiedział.

W rozmowie podjęto również temat ustawy dekomunizacyjnej.

Chciałbym, aby prezydent uświadomił sobie jak wielkim błędem było zawetowanie ustawy degradacyjnej i żeby to zostało naprawione. Dla wojska i dla państwa polskiego, to jest cios w serce. To stwarza żołnierzem podwójną hierarchię wartości, która jest sprzeczna ze sobą

—stwierdził.

Ta sprawa zaczęła się na przełomie grudnia i stycznia, kiedy dokonano jedynie ustawy dekomunizacji w służbach cywilnych, a wstrzymano dekomunizację w służbach wojskowych, i wtedy, to był sygnał dla wszystkich, że w tej sprawie dzieje się źle. Sprawa ustawy degradacyjnej była tylko tego późną konsekwencją

—dodał.

Zawsze można zmienić sposób postępowania ze złego na dobry. Uważam, że prezydent może zmienić błędne decyzje na trafne, i nie tylko dlatego, że jesteśmy chrześcijanami, ale dlatego że Polska tego po prostu potrzebuje

—powiedział.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ