Raport Pileckiego trzeba przeczytać

Wczoraj w Civitas Christiana odbył się pokaz filmu dokumentalnego Małgorzaty Kupiszewskiej pt. „Tatusiu”. Publiczność, dzięki Stowarzyszeniu Odra-Niemen miała możliwość spotkania i rozmowy z autorką filmu.

Tatusiu, tak kiedyś zwracały się polskie dzieci do ojca, stąd tytuł filmu. „Tatusiu”, to opowieść Zofii Pileckiej-Optułowicz córki Rotmistrza o ojcu, wpajanych zasadach i wierze. Córka bohatera wypowiada słowa, z którymi zgadza się autorka filmu i publiczność (…) musiał być posłany do pełnienia pewnej misji na tej ziemi. Tak jak naszą misją, jest pamięć o Pileckim i zrobienie wszystkiego aby przekazywać ją dalej, choćby czytając raport, zwróciła się Kupiszewska do zebranych.

Miałam tą radość, że znam Zofię Pilecką-Optułowicz i znałam Andrzeja Pileckiego, i myślę sobie, że żadne nasze opowieści nie powiedzą tego, co chcielibyśmy powiedzieć, bo jak oddać uczucia, jak przedstawić, to o czym mówi Zofia Pilecka: moja rodzina ma stempel?

Chciałabym, żeby Raport Pileckiego przeczytała lewa strona i prawa strona, bo to jest jedyny bohater, który nie jest kontrowersyjny.

Pilecki jest naszym wspólnym dobrem i tak naprawdę można wiele zrobić. Można przeczytać wydanie papierowe, można pobrać audiobooka, można nas znaleźć, podlinkować przesłać znajomym i zaprosić do przeczytania.

Mamy też wersje angielskie. To wszystko znajduje się na stronie: rtmpilecki.eu

Artykuł powstał dzięki wsparciu Fundacji KGHM

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ