Spontaniczne protesty? Bzdura! Jedną z prowokatorek na spotkaniu w Gdańsku była Magdalena Filiks – szefowa szczecińskiego KOD

fot: youtube

Skompromitowany przez swojego byłego już lidera Komitet Obrony Demokracji teraz wziął się za „spontaniczne” protesty i wszczynanie awantur na spotkaniach premiera Mateusza Morawieckiego z wyborcami. Przykładem jest chociażby sobotnie spotkanie w Gdańsku.

 

Na nagraniach i zdjęciach zamieszczanych w internecie w oczy rzuca się postać drobnej blondynki. To ona podczas spotkania w Sali BHP pytała premiera o protest niepełnosprawnych w Sejmie.

Okazuje się, że jest to Magdalena Filiks – wiceszefowa KOD i liderka ruchu w Szczecinie. Kiedy wybuchła afera fakturowa, to właśnie ona była typowana na następcę Mateusza Kijowskiego. Wcześniej, pracowała w Caritasie.

Pod zdjęciem, na którym przytula się do Adama Michnika widnieje podpis mówiący, że trzeba korzystać z pozytywnych źródeł. Czyżby to Michnik był takim źródłem i inspiracją do prowokacji?

Co ciekawe, Filiks nie pojawiła się przypadkiem na spotkaniu w Gdańsku, a cała hucpa była zaplanowana.


Po spotkaniu w Gdańsku rzecznik rządu Joanna Kopcińska wprost powiedziała, że te zorganizowane grupy można nazwać bojówkami, bo na niektórych spotkaniach pojawiają się te same twarze.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ