Aleksander Obłąk z Akcji Masto: Wrocław stać na kompleksową rewitalizację. Trzeba tylko chcieć!

Foto: A. Obłąk Akcja Miasto

Aktywiści miejscy napisali List Otwarty do Prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza.

Zapytaliśmy autora Aleksandra Obłąka z Akcji Miasto, na co liczy publikując ważne uwagi, które muszą być znane włodarzowi miasta, bowiem od dawna mieszkańcy i różne społeczne akcje, wielokrotnie wskazywały na zaniedbania i zaniechania wielu osiedli, dlatego potrzeba kompleksowej zmiany.

Mam nadzieję, że list przekona prezydenta do rozszerzenia programu rewitalizacji. Do problemu trzeba podejść poważnie. Jest oczywiste, że Przedmieście Oławskie ma ogromne potrzeby, które trzeba zaspokoić,. Musimy jednak pamiętać także o innych osiedlach, np. Ołbinie, Przedmieściu Oławskim, Nadodrzu czy Gajowicach. Jeśli uznamy rewitalizację za główny problem Wrocławia, środki na te inwestycje na pewno się znajdą.

Chcę jeszcze raz podkreślić, że nie chodzi mi o zabranie jakichkolwiek środków Przedmieściu Oławskiemu. Jasne jest, że to osiedle ma ogromne potrzeby. Uważam po prostu, że Wrocław stać na kompleksową rewitalizację. Trzeba tylko chcieć!

Oto tekst w całości

Szanowny Panie Prezydencie,

W zakresie rewitalizacji Wrocławia w ostatnich latach wykonano sporo pracy i w wielu miejscach widać jej pozytywne efekty. Faktem jest jednak, że do zrobienia wciąż jest bardzo dużo. Na modernizację, ocieplenie i podłączenie do sieci ciepłowniczej czekają tysiące kamienic, których lokatorzy zimą noszą węgiel z piwnicy, a przez cały rok muszą korzystać z toalety na korytarzu. Klepiska w miejscu podwórek straszą, podobnie jak połamane chodniki. Społeczności wrocławskich osiedli potrzebują poprawy bezpieczeństwa, aktywizacji oraz działań wzmacniających współpracę między mieszkańcami.

Dlaczego wrocławianie mają czekać na rozwiązanie tych problemów przez kolejną dekadę? Dlaczego nie uznaje Pan rewitalizacji Wrocławia za jedno z głównych wyzwań polityki miejskiej na najbliższe lata?

Według przedstawionego do konsultacji projektu uchwały (ws. wyznaczenia obszaru zdegradowanego i obszaru rewitalizacji), terenem, na którym skupi się proces odnowy, będzie mała część Przedmieścia Oławskiego, równa 0,4% powierzchni miasta. Nie mam wątpliwości, że potrzeby są dużo większe. Jest oczywiste, że Przedmieście Oławskie potrzebuje kompleksowych zmian, inwestycji i uwagi. To miejsce, którego ogromny potencjał można w krótkim czasie pobudzić, z korzyścią dla wrocławian. Dlaczego jednak takie osiedla jak Ołbin, Plac Grunwaldzki czy Kleczków mają czekać na swoją szansę przez kolejnych 10 czy 15 lat? Czemu przywracanie świetności Nadodrzu ma być de facto wstrzymane?

Podczas konsultacji przedstawiciele magistratu przypominali, że proces rewitalizacji ma promować współpracę lokalnych społeczności i umożliwić koncentrację dofinansowania na danym obszarze – co do tego nie mam wątpliwości.

Mniej zrozumiały jest drugi argument przyświecający tym konsultacjom, a mianowicie: jeśli pomyślimy też o rewitalizacji Ołbina, Przedmieścia Świdnickiego czy Placu Grunwaldzkiego, nie starczy pieniędzy dla tzw. “Trójkąta”. Otóż, Panie Prezydencie, starczy! Starczy, jeśli pan oraz radni uznacie inwestycje w podwórka, modernizację kamienic i wzmacnianie kapitału społecznego za priorytet rozwoju miasta. Starczy, jeśli setki milionów z budżetu zostaną przeznaczone właśnie na proces rewitalizacji, a nie igrzyska czy regularne przelewy dla profesjonalnego klubu piłkarskiego. Alternatywa „Przedmieście Oławskie albo inne osiedla” jest fałszywa. W rzeczywistości wybieramy między kompleksową rewitalizacją osiedli, a mniej istotnymi fajerwerkami. Podejście, które w tym przypadku prezentuje miasto, jest szkodliwe i prowadzi do skłócenia mieszkańców poszczególnych osiedli.

Jak sprawić, by program rewitalizacji był efektywny? Przede wszystkim, nie pomijać faktów. Miejsc z problemami społeczno-ekonomicznymi jest we Wrocławiu masa, zatem za obszar zdegradowany należy uznać więcej fragmentów miasta. Środki z budżetu warto jednak skoncentrować w kilku punktach o największych potrzebach. Właśnie dlatego włączmy do obszaru rewitalizacji, oprócz fragmentu Przedmieścia Oławskiego, przestrzenie łączące poszczególne osiedla (Ołbin z Nadodrzem, Przedmieście Świdnickie z Gajowicami, Plac Grunwaldzki z Ołbinem, itd.). Dzięki temu środki trafią do większej liczby miejsc i mieszkańców, a jednocześnie będą promować współpracę i nie zostaną rozdrobnione. Osiedla nie będą też musiały czekać na zmianę przez długie lata.

Powiększenia obszaru przeznaczonego do rewitalizacji opłaci się mieszkańcom. Oczywiście, będzie też kosztować, ale pamiętajmy, że taka inwestycja w jakość życia wrocławian za kilka lat zwróci się nam z nawiązką – w postaci zadbanych osiedli, dobrze funkcjonujących społeczności, poprawy bezpieczeństwa, a przede wszystkim szczęśliwszych i bardziej zadowolonych z życia ludzi.

Z poważaniem,
Aleksander Obłąk

akcjamiasto.org/list-otwarty-do-prezydenta-dutkiewicza-kom…/

Informacje o konsultacjach: bip.um.wroc.pl/…/konsultacje-spoleczne-projektu-uchwaly-rad…

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ