Krystyna Śliwińska: Przystanek Niepodległość jest atrakcyjny dla dwóch pokoleń, jeśli nie trzech

 

Rok 2018 jest szczególną datą dla Polski i Polaków. W Dusznikach Zdroju już za kilka dni odbędą się uroczyste obchody 100 rocznicy odzyskania niepodległości. W dniach 8 – 9 – 10 czerwca będziemy świadkami patriotycznego i społecznego wydarzenia.

Przystanek Niepodległość – Polska Energia  jest czwartą edycją i jak co roku – podczas wykładów, debat,  koncertów czy wystaw – będziemy gościć znakomitych prelegentów, mówi Krystyna Śliwińska, pomysłodawczyni i organizatorka festiwalu. Dość powiedzieć, że przyjadą znani dziennikarze, artyści, duchowni i politycy. Formuła dopuszcza interaktywne spotkania, co chętnie przyjmują słuchacze. Przyjść czy przyjechać może każdy, niezależnie od poglądów politycznych, a samo uczestnictwo w którymkolwiek punkcie programu jest bezpłatne.

Jeśli prześledzi się widoczne na plakacie propozycje Przystanku, odnosi się wrażenie, że jest to festiwal stworzony przez  ludzi patrzących szerzej na Ojczyznę, którzy zgodnie z kulturą chrześcijańską potrafią rozmawiać, a klamrą spinającą przeszłość i przyszłość jest Marszałek Józef Piłsudski.

Rok 1918 – to temat pierwszej dyskusji, gdzie rówieśnicy Niepodległej opowiedzą nam, jak im się udało zbudować II Rzeczpospolitą, mówi Krystyna Śliwińska.

Spodziewam się ciekawej dyskusji w kolejnym dniu. Wszak to nie tylko my widzimy i czujemy, że Polska, Węgry – nadzieją chrześcijańskiej Europy. Z Polski wyjdzie iskra

Z podziwem na Polskę patrzą inne kraje. Okazuje się, że Polska ma rację w sprawach uchodźców, wartości chrześcijańskich i patriotycznych. Także w sprawach rodziny czy zachowania porządku świata. Dostrzeżono, że Polska bez względu na narodowość i na kolor skóry przekazuje prawdy bliskie człowiekowi. Dlatego upatruję w tym co się u nas dzieje i dziać będzie jakiejś szczególnej misji. Z Polski wyjdzie iskra, jestem o tym przekonana.

Przystanek Niepodległość jest atrakcyjny dla dwóch pokoleń, jeśli nie trzech. Coraz mniej rówieśników Niepodległej i coraz więcej młodych ludzi. W obliczu zagrożenia, czy moglibyśmy liczyć na młodzież?

W  nich jest nadzieja. Mówi się,” Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. Trudno powiedzieć, jak zachowaliby się dzisiaj młodzi ludzie, gdyby trzeba było bronić ojczyzny. Pytani mogą mówić zupełnie co innego, niż faktycznie by zrobili. Ja całe życie pracuję z młodzieżą i uważam, że młodzież jest wspaniała.

Oni potrzebują autentyczności, szacunku, wzorca i prawdy. Młodzież wyczuje wszelki fałsz i półprawdy, i będzie to świetnie wykorzystywać robiąc jednocześnie sobie krzywdę, bo będzie uciekać w odruchu samoobrony – bo ktoś ich oszukał, ktoś się nie sprawdził, więc nie warto nikomu wierzyć. I zaczyna się nihilistyczne życie. Odrzucanie wszelkich wartości, a wtedy znajduje pociechę w zgubnych nałogach. Tak niestety, niektórzy pojmują wolność.

Jednak to jest margines, głośny margines. Młodzież uważam jest wspaniała, trzeba tylko dać jej szansę, żeby mogła to pokazać. Trzeba im wierzyć, trzeba budować relacje z młodymi na zasadzie zaufania. Oni potrafią się wykazać i potrafią odnaleźć sens w tym, co my, pokolenie starsze, chcemy i potrafimy przekazać. Co jest dla nas ważne i święte. Ja obserwuję to na przykład podczas Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, czy Biegu Tropem Wilczym albo Biegu z Flagą. Na Przystanku jest podobnie. I może na koniec przytoczę jakże ważne słowa Jana Zamoyskiego: „Takie będą Rzeczypospolite,jakie ich młodzieży chowanie”. A to wielce zobowiązuje.

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ