Jakub Hartwich dostał ofertę prowadzenia programu w „Wyborcza TV”. Iwona Hartwich: Sama chciałabym dostać taką propozycję!

Inne metody nie działały. Nie byliśmy pokazywani przez media. I zdecydowaliśmy się na taki radykalny krok— powiedział Jakub Hartwich w rozmowie z Dominiką Wielowieyską („Gazeta Wyborcza”). W rozmowie uczestniczyła także mama Jakuba, Iwona Hartwich.

Na pytanie dziennikarki „GW”, kto w 2014 wpadł na to, aby zorganizować protest w Sejmie, Iwona Hartwich powiedziała, że ona.

Zanim weszliśmy do Sejmu w 2014 roku, to od 2009 roku nie tylko protestowaliśmy, ale pisaliśmy wiele pism do strony rządowej, jeszcze wtedy był to rząd Donalda Tuska

— zaznaczyła Iwona Hartwich. Zaznaczyła, że ze strony tego rządu padło wiele obietnic, które nie zostały zrealizowane.

Iwona Hartwich stwierdziła, że nie bała się podczas protestu w 2014 roku, ponieważ wtedy był on bardziej „humanitarny”. Podkreślała, że protestujący mogli spokojnie wyjść z budynku Sejmu i ponownie wrócić, aby protestować.

Teraz się bałam, a wtedy nie. Uważam, że mimo iż nie było nam łatwo być tam i protestować, to tamten protest był humanitarny. Nasze koleżanki mogły wyjść do domu i dalej protestować

— stwierdziła.

Na uwagę, że są inne grupy niepełnosprawnych, którym również należałoby pomóc i że nie można ich różnicować, Hartwich odpowiedziała:

My byliśmy 40 dni na proteście w Sejmie. Ja nie widziałam innych grup, które by przyszły i protestowały.

Iwona Hartwich zaznaczyła, że nie wyklucza ponownego protestu w Sejmie.

1 lipca idziemy wszyscy z ustawą w ręku do ośrodka rehabilitacyjnego ja idę osobiście z Kubą i będę prosiła o rehabilitację teraz i natychmiast. (…) Jeżeli okazałoby się, że jest to fikcja, chciałabym się znaleźć natychmiast na proteście w Sejmie. Tylko kto nas tam wpuści?

— powiedziała.

Nagle padła zaskakująca propozycja ze strony Dominiki Wielowieyskiej.

Edyta, która ze mną jest, wpadła na taki pomysł, żeby zaproponować ci, żebyś był gospodarzem programu „Wyborcza TV”

— zwróciła się do Jakuba Hartwicha.

Bardzo fajnie. Trochę zaskoczenie, ale pozytywne

— mówił Kuba.

Dziękujemy bardzo! Taką propozycję dostałeś, że ja bym sama chciała dostać taką propozycję!

— powiedziała z kolei Iwona Hartwich.

wpolityce.pl/wyborcza.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ