Proboszcz spod Pszczyny wyjaśnia, dlaczego prowadził procesję Bożego Ciała w kabriolecie: To przez kontuzję kolana, auto zostało pożyczone. WIDEO

W internecie wiele uwagi wzbudziło wideo z procesji Bożego Ciała w Starej Wsi koło Pszczyny. Wszystko z powodu pojazdu, którym poruszał się przewodniczący uroczystości miejscowy proboszcz. Zapytaliśmy duchownego o kulisy nietypowej procesji.

A jak było naprawdę? Postanowiliśmy zapytać bezpośrednio samego zainteresowanego. W rozmowie z portalem wPolityce.pl proboszcz wytłumaczył, że powodem tego nietypowego przebiegu procesji jest kontuzja kolana. Obecnie duchowny oczekuje na operację. Poza tym, jest jedynym księdzem w parafii i nie miał kto go zastąpić, a uroczystość musiała się odbyć.

Każdy ksiądz jest tylko człowiekiem i może nagle skręcić nogę. A kiedy na parafii jest tylko proboszcz, to nie ma nikogo do pomocy

— powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl. Dodał, że auto, którym jechał, nie należy do niego, lecz zostało mu pożyczone na czas procesji.

Papież jeździ białym samochodem, a więc wybrałem bordowy kolor, aby go nie małpować

— podkreślił.

Wszystko odbyło się godnie. Parafianie też nie mieli nic przeciwko. Gdybym wiedział, że będzie taka reakcja, pojechałbym na wózku inwalidzkim, ale to i tak byłby problem

— stwierdził w rozmowie z portalem wPolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ