Prezydenci Wrocławia w koalicji, z poparciem i bez rekomendacji

Südstädter, CC BY 3.0, Wikimedia Commons

 Wrocławianie nadal mają do wyboru dwóch kandydatów .Nowoczesnej na prezydenta Wrocławia.  Michał Jaros bez rekomendacji swojej partii i Jacek Sutryk – z poparciem, nie tylko wrocławskich struktur .Nowoczesnej ale i zarządu krajowego. Decyzja w tej sprawie już zapadła.

Utworzona w połowie maja koalicja: Klub Rafała Dutkiewicza, Sojusz Lewicy Demokratycznej  i .Nowoczesna czekały już tylko na zgodę zarządu krajowego i podpis przewodniczącej partii Katarzyny Lubnauer. Teraz Jaros, może liczyć ewentualnie na stanowisko wiceprezydenta, mówi Lunauer.

Cenię jego pomysły na Wrocław i jestem głęboko przekonana, że do czasu, kiedy będziemy rejestrować listy i zgłaszać kandydatów, porozumiemy się z Michałem Jarosem co do jego dalszych działań.

Przypomnijmy Katarzyna Lubnauer na początku kwietnia zatwierdziła kandydaturę Michała Jarosa na prezydenta Wrocławia, tylko zrobiła to bez porozumienia z wrocławskimi strukturami. Pięć tygodni później okazało się, że to nie Michał Jaros a Jacek Sutryk, jest wspólnym kandydatem .Nowoczesnej, Klubu Rafała Dutkiewicza i SLD we Wrocławiu.

Volta Lubnauer a wcześniej Schetyny, który zamienił Prof. Chybicką na Kazimierza Ujazdowskiego ciągle zadziwia. Nie wiadomo, czy Grzegorz Schetyna albo i sam Rafał Dutkiewicz nie zaskoczą wrocławian jeszcze raz.

Widać, że kampania prezydencka we Wrocławiu nabiera barw, rozpędu i nieoczekiwanych zwrotów. Najwięcej kontrowersyjnych wypowiedzi słychać w Platformie Obywatelskiej i .Nowoczesnej. Michał Jaros, jeśli nie zmieni zdania będzie samotny na polu walki. Już zapowiedział, że powalczy z ramienia stowarzyszenia „Pomysł na zmianę”, bo wie jak rozwiązać problem korków w mieście, poprawić bezpieczeństwo oraz zapewnić lepsze miejsca pracy.

W Platformie, wymiana kandydatki na człowieka nie z Wrocławia i  w żadnym stopniu nie utożsamiającego się z programem PO wywołała wśród członków i sympatyków partii dziwny zgrzyt, tym bardziej, że kandydatura Ujazdowskiego nie była konsultowana we wrocławskich strukturach partii.

Tymczasem w mediach uaktywnił się europarlamentarzysta, były prezydent Bogdan Zdrojewski. We wspomnieniowym cyklu o Wrocławiu, swojej prezydenturze i przyszłości miasta przyznaje, że przez wiele osób jest namawiany do ponownego startu w jesiennych wyborach na prezydenta Wrocławia.

Zapytaliśmy Prezydenta Rafała Dutkiewicza, czy poprze Bogdana Zdrojewskiego gdyby kandydował?

Nie sądzę, żeby on się szykował. Proszę się go zapytać a wtedy ja się będę odnosił.

Z kolei Jerzy Michalak z poparciem Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego, zapytany czy czuje zagrożenie ze strony Bogdana Zdrojewskiego, uznał byłego prezydenta za godnego kontrkandydata.

Kandydatury prezydenta Zdrojewskiego nie odczytuję jako zagrożenie, bo on swego czasu pokazał taki dekalog rzeczy dla Wrocławia, które trzeba zrobić i ja się z tym bardzo zgadzam. W zasadzie wszystkie rzeczy są porządnie opisane, ważne jest aby właśnie te rzeczy zostały dla Wrocławia zrobione. Jeżeli będę miał okazję je zrobić, będę się bardzo cieszył. Jeżeli będzie miał okazję to zrobić prezydent Zdrojewski, to też będzie bardzo dobrze.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ