Soros krytykuje w „GW” przymusową relokację: „Nie należy zmuszać krajów UE do przyjmowania uchodźców, których nie chcą”

soros.jpg
fot. youtube.com

George Soros krytykujący przymusową relokację uchodźców w „Gazecie Wyborczej”? Wydaje się to na tyle nieprawdopodobne, że artykuł miliardera czytaliśmy dwa razy. Okazało się, że to nie żart! Gdyby tego było mało, Soros sugeruje, że Europa powinna zrezygnować z celu jakim jest „coraz ściślejsza integracja”.

Soros na początku artykułu pt. „Jak ocalić Europę”, krytykuje Unię Europejską, że pozwoliła na zbudowanie nierówności w strefie euro.

Od kryzysu finansowego z 2008 r. UE robi wrażenie zagubionej. Przyjęła program oszczędności fiskalnych, który wywołał kryzys wspólnoty waluty, przekształcając strefę euro w klub kredytodawców z jednej i dłużników z drugiej strony. Pierwsi ustalili warunki, które drudzy mieli spełnić, lecz których spełnić nie mogli. Budowało to relacje mające niewiele wspólnego z dobrowolnością i równością, będące przeciwieństwem tego, czym było credo stanowiące fundament UE

—czytamy.

Jednym z wyzwań przed jakimi stoi Europa jest kryzys migracyjny. Jaki pomysł na jego rozwiązanie ma Soros? „Plan Marshalla dla Afryki” i kredyty.

Najlepszym punktem wyjścia byłoby opanowanie kryzysu migracyjnego. Zawsze opowiadałem się za dobrowolnym rozlokowywaniem uchodźców. Nie należy zmuszać krajów członkowskich do przyjmowania uchodźców, których nie chcą, a uchodźcy nie powinni być wysyłani do krajów, do których nie chcą jechać. Ta zasada powinna rządzić europejską polityką migracyjną. (…) UE musi strzec swych zewnętrznych granic, ale otworzyć się na legalnych uchodźców, a kraje członkowskie nie powinny zamykać wewnętrznych granic

—pisze Soros.

Umacnianie demokratycznych rządów w krajach rozwijających się – np. unijny „plan Marshalla dla Afryki” – przyczyni się do uszczuplenia fali uchodźców politycznych

—podkreśla.

Kryzys migracyjny jest europejskim problemem wymagającym europejskich rozwiązań. UE ma wysoką zdolność kredytową, z której w znacznej mierze nie korzysta. Kiedy zrobić z niej użytek, jak nie w obliczu kryzysu egzystencjalnego?

—sugeruje miliarder.

Na koniec Soros stwierdza, że Unia Europejska powinna porzucić marzenia o „coraz ściślejszej współpracy”.

Wiele krajów członkowskich UE mówi wprost, że odrzuca cel, jakim jest „coraz ściślejsza integracja”. Z tego celu należy zrezygnować. Zamiast Europy wielu prędkości celem powinna być „Europa wielu ścieżek”, dająca członkom szerszą paletę wyborów. Miałoby to dalekosiężne, zbawienne skutki

—zaznacza Soros.

Trzeba przyznać, że słowa Sorosa mogą zaskakiwać. Trudno jednak uwierzyć, że miliarder faktycznie zmienił swoje zdanie ws. migrantów.

wpolityce.pl/Gazeta Wyborcza

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ