Istna histeria! „Wyborcza” naciska na polityków PO i Nowoczesnej, żeby donosili do KE w obronie sądów. Kurski: „Opozycjo, nie bój się szantażu”

fot: youtube

Jarosław Kurski na łamach „Gazety Wyborczej” nie ustaje w nawoływaniu do donoszenia na Polskę w rzekomej obronie sądów. Teraz zachęca wręcz do stosowania szantażu

Kurski pochwalił Lecha Wałęsę za jego apel to Komisji Europejskiej, żeby ta złożyła skargę w obronie polskiego Sądu Najwyższego do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Stwierdził, że to ostatni sposób na powstrzymanie Zbigniewa Ziobry i jego „czystki sędziów”.

Mało tego, zdaniem Kurskiego to może zaważyć na przyszłości UE, bo unia ma być demokratyczną wspólnotą demokratycznych państw, a nie wspólnotę portfela.

W ocenie Kurskiego to właśnie Europejski Trybunał Sprawiedliwości jest dziś instytucją, do której trzeba się zwracać, bowiem polski Trybunał Konstytucyjny jest stał się niegodnym tej nazwy, bo został trybunałem PiS.

Zdaniem wiceszefa „GW” potrzebna jest presja społeczna na Junckera, a skoro może to robić Lech Wałęsa i organizacje społeczne, to może to robić również opozycja.

Boicie się „patriotycznego” szantażu? Nagonki narodowych mediów? Znów kombinujecie, że może się nie udać? A może wam się nie chce? Jakikolwiek jest powód, przydadzą się wam lekcje z przywództwa i charakteru. Poproście Lecha Wałęsę

— takich dobrych rad opozycji udzielił Jarosław Kurski.

Ale nagonka w „Wyborczej” nie kończy się tylko na biadoleniu Kurskiego. Dalej mamy artykuł , w którym pada stwierdzenie, że: „wszyscy proszą Brukselę, by spróbowała zatrzymać nadchodzącą czystkę wśród sędziów SN”.

Dalej dowiadujemy się, kim są ci „wszyscy”. To organizacje, które podpisały się pod apelem do Komisji Europejskiej, czyli m.in. Fundacja Batorego, Ogólnopolski Strajk Kobiet, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Iustitia czy Themis. Doprawdy, jest to prawdziwa reprezentacja Polski, którą śmiało można określać jako „wszyscy”.

Apelujemy do Komisji Europejskiej o niezwłoczne skierowanie ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości UE

— czytam w petycji.

Dołączono tam również prośbę o zawarcie wniosku o zawieszenie stosowania ustawy o SN do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Trybunał. Do całej akcji dołączyła też Nowoczesna. Gsiuk-Pihowicz stwierdziła, ze .N chce, aby Polska dalej była dumnym członkiem UE, a rząd PiS i jego działania to uniemożliwiają.

W histerię wpadł także poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba, który na Twitterze również wystosował apel o dołączenie się do petycji do KE, stwierdzając, że skoro „udało się obronić Puszczę Białowieską, to uda się obronić również Sąd Najwyższy.

Wszystkie ręce na pokład. Mamy do czynienia z systemowym zagrożeniem praworządności. Dołączmy do obywatelskiego apelu. Ustawa o #SądNajwyższy musi trafić do Trybunału Sprawiedliwości. Zatrzymaliśmy wycinkę puszczy. Obrońmy #WolneSądy!

— napisał Szczerba.

Nawoływanie do zewnętrznej ingerencji w polskie prawo to iście patriotyczna postawa. „Wyborcza”, jak i politycy opozycji nie czynią tego po raz pierwszy, bo dla nich lepiej było tak, jak było. Widać, że zmiany w Polsce są dla niektórych środowisk bardzo bolesne i nie na rękę…

wpolityce.pl/”Gazeta Wyborcza”/ Twitter

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ