Adam Michnik we Wrocławiu: Naród pokazał czerwoną kartkę

MP

Od wczoraj we Wrocławiu w ramach Festiwalu Wolności obchodzone są dwie uroczystości. Rok 2018 i 1989 (4 czerwca) to daty, które w Polsce kojarzą się z odzyskaniem wolności.

Wczoraj odbyła się debata prezydentów – Kwaśniewskiego i Komorowskiego w Centrum Kongresowym przy Hali Ludowej – której tematem przewodnim było „Dziedzictwo wolnych wyborów 1989 roku w Polsce: jak wykorzystaliśmy naszą wolność?”.

Zapytaliśmy Adama Michnika redaktora naczelnego Gazety Wyborczej, jednego z głównych działaczy opozycji antykomunistycznej w latach 1968-1989 a dzisiaj moderatora spotkania o dzień, kiedy odbyły się wyobory do tzw. Sejmu kontaktowego. Jak wspomina 4 czerwca 1989 roku?

Wspominam wspaniale. Nie wiedziałem jaki będzie koniec – w odróżnieniu do prezydenta Lecha Wałęsy, który przecież powiedział, że on wszystko wiedział.

Były to wielkie emocje i to był to dzień narodowego spełnienia. Dlatego, że naród pokazał czerwoną kartkę dyktaturze. To co mówił dzisiaj Bronisław Komorowski, bardzo mądrze, że jednocześnie sposobem wychodzenia z dyktatury – nie przez odwet, nie przez zemstę i mściwość tylko właśnie spokojnie i krok po kroku.

I to w gruncie rzeczy było głosowanie za wielką zmianą, która polegała na tym, że Polska będzie dla wszystkich, a nie tylko dla partyjnych. Nie tylko dla komunistów, nie tylko dla antykomunistów z bolszewicką twarzą.

PODZIEL SIĘ

4 KOMENTARZE

  1. Gdyby Polska była wolna, to ci ludzie byliby dawno osądzeni i pracowali na swoje utrzymanie w więzieniach. A nie jeździli na zjazdy podobnych sobie. IzraElity w polin mają się jak widać doskonale. Smutne i dołujące. A teraz podmienili się na PiS – czyli nieco inną barwę tego samego bandyctwa co 3 powyżsi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ