Wspominamy bohaterów: Jan Roman Bytnar ps. Rudy. Brutalnie pobity przez Gestapo -„…całe ciało od pasa w dół miał koloru jak b. silnie opalone i spuchnięte..”

Jan Roman Bytnar (1921-1943), ps. Rudy, Czarny, Janek, Krokodyl, Jan Rudy. Podharcmistrz,  członek Szarych Szeregów, dowódca hufca „Południe” Grup Szturmowych, jeden z bohaterów książki Aleksandra Kamińskiego Kamienie na szaniec.

W harcerstwie od 1934 roku, od 1936 pełnił funkcję przybocznego, organizował drużynę harcerską, prowadził świetlicę dla dzieci z niezamożnych rodzin. W 1938 uzyskał najwyższy stopień starszoharcerski – Harcerza Rzeczypospolitej.

W październiku 1939 Bytnar wraz z grupą przyjaciół (m.in. Tadeuszem Zawadzkim i Aleksym Dawidowskim) przystąpił do lewicowej Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej (PLAN), w której działał tylko do końca roku. Bytnar był jednym z pomysłodawców i wykonawców karteczek Komendant Piłsudski powiedziałby: a my was w d… mamy, naklejanych w listopadzie 1939 na niemieckich obwieszczeniach o utworzeniu Generalnego Gubernatorstwa. W Kolbuszowej  współpracował z założycielami organizacji konspiracyjnej „Odwet”. Do czerwca 1940 pełnił funkcję łącznika w komórce więziennej ZWZ. Członkiem szarych Szeregów był od marca 1941, do listopada 1941 dowodził hufcem „Ochota” w Okręgu „Południe” Szarych Szeregów, angażując się jednocześnie w akcje małego sabotażu „Wawra”. Przeprowadził tam skutecznie kilka akcji, które oceniane były jako brawurowe. Do najbardziej spektakularnych zaliczano: zerwanie hitlerowskiej flagi z gmachu warszawskiej Zachęty, malowanie znaku Polski Walczącej na pomniku Lotnika na placu Unii Lubelskiej. Przerabiał hasła niemieckie specjalnie skonstruowanym przez siebie przyrządem, np. napis „Jedź z nami do Niemiec!!” na szyldzie na głównym biurze werbunkowym Arbeitsamtu (urzędu pracy) przy ulicy Nowy Świat, przerobił na „Jedźcie sami do Niemiec!!”. Wpuszczał do kin śmierdzące pojemniki, przyczepiał polskie flaki w czasie świąt narodowych. W sumie ponad 70 akcji małego sabotażu przeprowadził sam lub z pomocą. Gdyby został złapany lub zdradzony groziła mu śmierć.

Był uczestnikiem tajnych kursów w Państwowej Wyższej szkole Budowy Maszyn i Elektrotechniki im. H. Wawalberga i S. Rotwanda, kształcił się samodzielnie kiedy nie mógł studiować, uczył się języka angielskiego. W 1942, po odbyciu pierwszego w Szarych Szeregach tajnego kursu instruktorskiego (tzw. Szkoły za lasem), otrzymał stopień podharcmistrza, rok później skończył Szkołę Podchorążych Piechoty Rezerwy „Agricola” został mianowany kapralem podchorążym.

Od listopada 1942, objął dowództwo hufca „Południe”. Było to już po utworzeniu w strukturach Kedywu Komendy Głównej AK Grup Szturmowych Szarych Szeregów. Na przełomie roku ’41/42 ubezpieczał akcję Wieniec II pod Kraśnikiem. Innym razem, podczas akcji rozbrojeniowej na ul. Emilii Plater zastrzelił niemieckiego urzędnika Ernsta Marona, w kolejnej akcji ubezpieczał ewakuację materiałów z opieczętowanego przez Gestapo mieszkania rodziny Błońskich przy ul. Brackiej, wtedy został ranny w udo w czasie starcia granatową policją.

Gestapo aresztowało ojca i syna Bytnarów w ich mieszkaniu 23 marca 1943 nad ranem, zostali przewiezieni na Pawiak, następnie na aleję Szucha. Obydwaj przeszli brutalne śledztwo. Na kolejne przesłuchanie młody Bytnar został wniesiony na noszach. W czasie rewizji w mieszkaniu i piwnicy znaleziono zerwane niemieckie flagi, konspiracyjną prasę, afisze i ulotki, a także stempel do malowania na murach znaku Polski Walczącej. Tym stemplem gestapowcy ostemplowali twarz i głowę. Grupa Szturmowa w Akcji pod arsenałem odbiła Bytnara 26 marca 1943 podczas przewożenia po przesłuchaniu z siedziby Gestapo na Pawiak. Jego stan opisał Tadeusz Zawadzki: „nie można go było dotknąć w żadną część ciała. Rozebraliśmy go i przykryli (…). Całe ciało od pasa w dół miał koloru jak b. silnie opalone i spuchnięte, w wielu miejscach strupy i zakrzepła krew. Nie było widać sińców, całe ciało było równomiernie rozbite. Po chwili powiedział nam, że nie jadł od poniedziałku, daliśmy sucharki i herbatę, ale jeść nie bardzo mógł”. „Rudy” wkrótce zmarł po przewiezieniu do szpitala. Koledzy pochowali go 2 kwietnia 1943, jako Jan Domański.

Jan Roman Bytnar 15 sierpnia 1943 pośmiertnie mianowany harcmistrzem, a następnie podporucznikiem, i odznaczony Krzyżem Walecznych. Pseudonimem Bytnara – „Rudy” nazwano 2. kompanię harcerskiego batalionu „Zośka”, utworzonego we wrześniu 1943.

Ojciec Rudego, zginął w styczniu 1945 podczas ewakuacji obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

źródło: wikipedia.org

Artykuł powstał dzieki wsparciu Gminy Wrocław

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ