-2 C
Wrocław
Nowe fakty ws. afery ściekowej. Kara mniejsza, niż zysk za odbiór ścieków....

Nowe fakty ws. afery ściekowej. Kara mniejsza, niż zysk za odbiór ścieków. „Monty Python pełną gębą”

 

Na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy o szokujących kulisach tzw. afery ściekowej. Gdy zostały zalane i przestały działać silniki w stacji pomp odprowadzającej ścieki z dużej części Gdańska, a nieczystości skierowano do Motławy i Zatoki Gdańskiej. Gdańska prokuratura wszczęła już śledztwo w sprawie awarii w Przepompowni Ścieków Ołowianka. Tymczasem okazuje się, że kara nałożona na spółkę SNG za zrzut ścieków do Mołtawy jest… mniejsza niż zyski tej firmy z tytułu odbioru ścieków!

O wszczęciu śledztwa poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Grażyna Wawryniuk. Wyjaśniła, że postępowanie prowadzone jest pod kątem „zanieczyszczenia środowiska w znacznych rozmiarach”. W ramach śledztwa prokuratorzy gromadzą informacje dotyczące zdarzenia. Wystąpili o nie m.in. do spółki Saur Neptun Gdańsk (SNG) odpowiadającej za gdańską sieć wodociągowo-kanalizacyjną i wszystkich instytucji oraz firm zaangażowanych w sprawę.

Tymczasem jak informuje Kacper Płażyński, kara nałożona na SNG jest… niższa od zysków, które spółka osiągnęła z tytułu odbioru zanieczyszczeń.

– Kara nałożona na SNG za zrzut ścieków do Motławy jest mniejsza niż jej zysk za odbiór tych ścieków. W dodatku SNG ogłosiło podwyżki cen tych usług. Zapłacą wszyscy gdańszczanie a zyski popłyną do Francji. Monty Python pełną gębą. Francuzi się śmieją, tylko gdańszczan żal – zauważa Płażyński.

 

Jak informowaliśmy już na łamach portalu niezalezna.pl, miliony litrów ścieków wpłynęło do Motławy z powodu awarii w gdańskiej przepompowni. W efekcie konieczne okazało się wprowadzenie zakazu kąpieli na wszystkich plażach w mieście zarządzanym przez Pawła Adamowicza. Gdy w Motławie pływały śnięte ryby, a nad rzeką unosił się fetor, prezydent Gdańska… sugerował spokój!
Z kolei Gdańska Prokuratura Okręgowa w ramach śledztwa dotyczącego awarii w gdańskiej Przepompowni Ścieków Ołowianka, zbada możliwość wywiedzenia w tej sprawie powództwa cywilnego. Prokuratorzy w toku toczącego się już śledztwa badają rozmiary szkód, próbują też ustalić, kto odpowiada za ich wyrządzenie.

źródło: niezależna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ