Giertych naciska na Gersdorf, by łamała prawo! „Niech policja usunie pierwszego prezesa SN. Nie ma prawa opuścić tego stanowiska”

fot: youtube

Jako adwokat zawsze radzę, aby nie mówić za dużo. Tego typu wypowiedzi mogą być wykorzystane przeciwko. Jeżeli pan prezydent myśli już o swojej obronie przed Trybunałem Stanu, to by dowodziło, że prezydent ma olej w głowie

— mówił mecenas roman Giertych w programie „Tomasz Lis.” (Onet/Newsweek), odnosząc się do dwóch tweetów prezydenta Andrzeja Dudy, odnoszących się do pytania, jakie w restauracji KFC zadała mu feministka. Chodzi o rzekome łamanie konstytucji przez obecnie rządzących.

 

Giertych posunął się dalej, wprost sugerując, że jeśli opozycja dojdzie do władzy, obecnie rządzący powinni liczyć się z represjami.

Ci wszyscy, którzy uważają, że z powodu tego, że obecna prokuratura ich nie ściga mają certyfikat bezpieczeństwa, głęboko się mylą. (…) W wielu sprawach, którym PiS ukręcał łeb, będą wszczynane postępowania

— mówił.

Roman Giertych stwierdził, że PiS popełnił zbrodnię przez rzekome zakwestionowanie konstytucji.

To co zrobił prezydent Duda i PiS to jest złamanie umowy z narodem przez zakwestionowanie konstytucji.(…) Złamanie umowy z narodem to jest najpoważniejsza zbrodnia jaką można popełnić w polityce. Moim zdaniem całe kierownictwo PiS taką zbrodnię popełniło

— powiedział.

Dalsza część rozmowy przybrała zaskakujący obrót. Zarówno Tomasz Lis, jak i Roman Giertych zaczęli uderzać w obecną I prezes SN Małgorzatę Gersdorf. Zachęcali ją do twardej walki z rządem. Krytykowali ją za to, że postanowiła się stosować do przepisów prawa. Pretekstem do dyskusji na jej temat jest wydarzenie, do którego ma dojść 3 lipca – wtedy prezes Małgorzata Gersdorf ma przejść w stan spoczynku.

Uważam, że zrobiła olbrzymi błąd, uznając kworum podczas posiedzenia KRS, a tego kworum nie było

— stwierdził Giertych.

Powinna w jakiś sposób odpokutować ten błąd nieustępliwością. (…) Nie ma podstaw do tego, że można skrócić kadencję I prezes SN. Ona nie ma prawa opuścić tego stanowiska

— bredził mecenas. Giertych wprost zachęcał prezes Gersdorf, aby próbowała wykreować spektakl medialny podczas opuszczania swojego stanowiska.

Niech policja usunie pierwszego prezesa SN. Niech będzie akt przemocy wobec prezesa SN

— mówił.

Prof. Gersdorf chyba nie dała nadziei, że na taki twardy gest jest gotowa

— odparł Tomasz Lis.

Dlatego bym ją namawiał, żeby coś zrobiła. (…) Takie labilne stanowiska, wypowiedzi powodują, że ona nie zapisze się dobrze w historii, jeżeli czegoś nie zrobi

— prowokował dalej I prezes SN Giertych.

Wygląda na to, że samozwańcze „elity” nie mogą darować prof. Gersdorf, iż zdecydowała się ona postąpić odpowiedzialnie i respektować przepisy prawa. Oby nie uległa ona ich podszeptom.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Odezwał się najlepszy adwokat PO. On tylko potrafi podskakiwać na ulicy z KODowcami. A adwokat to taki z niego jak weźmie się za sprawę jakiegoś z PO to tylko może odprowadzić go do aresztu. Niech nie napuszcza staruszki ze zniczem na władze bo nie ma racji. Zgodnie z ustawą ją może pozostawić tylko Prezydent a nie Giertych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ