Kobiety w sytuacji zagrożenia nie są bezbronne

Foto udostępnione przez G. Karczewska WCRS

Wrocławskie Centrum Rozwoju Społecznego i Komenda Miejska Policji we Wrocławiu.  zorganizowały bezpłatne pilotażowe warsztaty samoobrony dla kobiet pn. “Potrafię – reaguję”. Rozpoczęły się w kwietniu, skończyły w maju. Zajęcia prowadził asp. Michał Kawalec, policyjny instruktor sztuk walki.

Kobiety przekonały się, że w sytuacji zagrożenia można nie tylko się obronić ale i obezwładnić przeciwnika.

Grażyna Karczewska, koordynator projektu mówi, że po ogłoszeniu naboru, miejsca rozeszły się błyskawicznie. Tak duże zainteresowanie uzmysłowiło nam, że jest bardzo duże zapotrzebowanie na tego rodzaju projekty.

Podczas sześciu spotkań panie ćwiczyły podstawowe elementy samoobrony. Chodziło o to aby wypracować umiejętności zapanowania nad strachem oraz nauczyć się dobrych reakcji podczas napadu.

Oby nigdy nasze kursantki nie musiały znaleźć się w sytuacji kryzysowej, jednak mając podstawowe nawyki obronne mogą skutecznie odeprzeć atak. I o to nam chodziło. Kolejną edycję warsztatów zaplanowaliśmy na jesień. Poza tym prowadzimy wiele innych ciekawych form różnej aktywności i zachęcam do odwiedzenia naszej siedziby przy pl. Dominikańskim 6, albo strony internetowej http://wcrs.wroclaw.pl/

Jak wyglądały zajęcia?

Instruktor pokazywał paniom całą drogę – od przyjęcia bezpiecznej pozycji, przez umiejętne wzywanie pomocy, aż po naukę najskuteczniejszych uderzeń i kopnięć. Na zajęciach kobiety odpierały różne rodzaje ataków oraz uczyły się oswobadzać podczas ataku napastnika. Kursantki dowiedziały się jak odeprzeć ataki w samochodzie oraz jak poradzić sobie z napastnikiem za pomocą parasolki, torebki i innych rzeczy w zasięgu ręki.

Podczas warsztatów nauczyłam się przede wszystkim tego, jak próbować unikać zagrożenia – mówi Małgorzata Polniak, jedna z uczestniczek szkolenia.

Uczyłyśmy się prostych rzeczy, ale bardzo skutecznych, które przydają się w sytuacji napadu.

 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. „Oby nigdy nasze kursantki nie musiały znaleźć się w sytuacji kryzysowej, jednak mając podstawowe nawyki obronne mogą skutecznie odeprzeć atak. I o to nam chodziło. ”
    A więc policja sama przyznaje, że nie jest w stanie zapobiec napaści? W sumie to nic dziwnego bo to logiczne.
    Dlaczego tylko tak broni się przed tym (nomen-omen), żeby prawowity, niekaralny, zdrowy psychicznie obywatel mógł się bronić przed bandytą za pomocą broni palnej?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ