Zamiast przesłuchiwać przepisywała protokół kontroli, która nic nie wykazała?! Tak prokurator badała aferę Amber Gold!

Szokujące zeznania Tadeusza Owczarza, byłeego głównego specjalisty w Departamencie Administracji Podatkowej Ministerstwa Finansów przed komisją śledczą Amber Gold! Okazało się, że prokurator, która przesłuchiwała go w śledztwie, zamiast zadawać mu pytania, wolała przepisywać protokół z fikcyjnej kontroli, którą urzędnicy ministra Jacka Rostowskiego przeprowadzali w pomorskich urzędach skarbowych!

Wątpliwości komisji związane były z niezwykle szczegółowym, pełnym trudnych przepisów i prawnych odnośników protokołem przesłuchania, które świadek podpisał w 2012 roku. Nie sposób było zapamiętać i podać w przesłuchaniu tak szczegółowych wyjaśnień. Okazało się, że prokurator, by skrócić sobie robotę, przeniosła treść protokołu Owczarza z nośnika pamięci do swojego protokół.

Czy pan to wszystko zeznał z pamięci, czy prokurator przeniosła całe fragmenty wniosków pokontrolnych do protokołu?

– pytał poseł Tomasz Rzymkowski.

Nie pamiętam aż tak dobrze, spieszyłem się na pociąg. No dużo było z kontroli.

– kluczył świadek, ale nie zaprzeczył tezie Rzymkowskiego.

Świadek pytany był też o spóźnione o wiele lat zawiadomienie ministerstwa finansów do prokuratury w sprawie działalności Marcina P. Okazało się, że Owczarz nie sugerował przełożonym zmian w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa przez Amber Gold:m „To tak, jakby kapral dyskutował z generałem wojsk czy jest zasadne użycie czołgów, czy armat”

A jak wyglądała kontrola ministerstwa finansów w pomorskich urzedach skarbowych? dobrze obrazuje to poniższa wymiana pytań i odpowiedzi świadka z posłanką Arent.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ