Sierakowski w Onecie: Polaków nikt nie lubi, jesteśmy krajem absolutnie antypatycznym

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. […] „Otóż czas Brzozowskiego, to okres triumfalny intelektu, gwałtow¬nej jego ofensywy na wszystkich polach — zdawało się wtedy, iż głupota może być wypleniona upartym wysiłkiem rozumu. Sądzę, że ten napór intelektualny wzrósł w latach następnych i chyba osiągnął apogeum bezpośrednio po drugiej wojnie — gdy marksizm z jednej strony, egzystencjalizm z drugiej, wylały się na Europę jak wrzątek z kipiącego garnka (nie mó¬wiąc o innych zaborczych ideach). Pociągnęło to za sobą niesłychane rozszerzenie horyzontów ludzi, zajmujących się myśleniem. Jednakże… ta nieszczęsna dialektyka historii… dziś, w moim mniemaniu, ten okres się kończy i już zarysowują się czasy Wielkiego Rozczarowania. Spostrzegliśmy, że wprawdzie dawna głupota zanika ale na jej miejsce pojawia się nowa — którą właśnie intelekt rodzi, będąca jego subproduktem, głupota, niestety, intelektualna…” […] – źródło – [ Gombrowicz – Dziennik 1961-1966 ]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ