Szydło: Mam wrażenie, że Timmermans traktuje sprawy reform w Polsce bardzo osobiście i niestety to kładzie się cieniem na naszym dialogu z KE

Myślę, że  w tej chwili zaczekać na decyzje TK. Myślę, że po orzeczeniu Trybunału będziemy mogli pozwolić sobie na więcej komentarzy. Teraz trzeba ze spokojem czekać na te decyzje— powiedziała na antenie Polskiego Radia 24 wicepremier Beata Szydło.

Wcześniej nie było sygnałów, że ta ustawa może być niekorzystna

— podkreśliła.

W rozmowie sporo uwagi poświęcono relacjom z KE.

Mam wrażenie, że Frans Timmermans traktuje sprawy reform w  Polsce bardzo osobiście i niestety to kładzie się cieniem na naszym dialogu z Komisją

— przyznała wicepremier.

Teraz jest niepowtarzalna sytuacja, by zmienić pole gry w UE. (…) Po zmianach, jakie nastąpiły we Włoszech (…) , jest szansa na nastąpienie zmiany zasad i polityki na szczytach brukselskich

— podkreśliła Beata Szydło.

Jeśli mamy stanowczego premiera Włoch, jeśli jest Orban, jest Polska, jest Sebastian Kurtz, który być może jednak inaczej będzie postępował, bo Austriacy bardziej orientują się na Niemców, ale jest szansa na przełamanie bardzo silnego układu układu mocnych państw jak Niemcy i Francja, które zawsze trzymały się razem. (….) Trzeba to zrobić i konsekwentnie realizować swoje polityki

— tłumaczyła rozmówczyni Stanisława Janeckiego.

Zobaczymy, w jakim kierunku pójdzie UE

— dodała.

Zapytana o swoją popularność, przyznała skromnie:

Myślę, że 2 lata moich rządów dały coś Polakom, poczucie, że to był dobry rząd. Muszę podziękować koleżankom i kolegom, bo to gra zespołowa.

Beata Szydło zwróciła również uwagę na działanie Jean-Claude Junckera.

Zawsze mówił: „Wiesz, jestem za, gotowy na współpracę, ale musicie jeszcze rozmawiać z Timmermansem”. (…) Potem na Komisji było inaczej

— powiedziała.

Wicepremier podkreśliła, że jest potrzebna reforma instytucjonalna, a także reforma metod działania KE.

Odnosząc się do postawy Angeli Merkel ws. przyjmowania imigrantów, zauważyła:

Ona stoi na stanowisku, że to jednak dobry kierunek. Inaczej musiałaby przyznać, że popełniła błąd. (…) To ją osłabiło i doprowadziło do destabilizacji UE.

Jak przypomniała wicepremier:

Były państwa, które żyły na kredyt, a jednocześnie pouczały Polaków i Węgrów.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ