Dutkiewicz będzie rządził w województwie?

MP

Wkrótce okaże się w co gra prezydent Wrocławia. Póki co widzimy bardziej pokerową grę, niż królewską a znając volty miejskiego włodarza, można się spodziewać podobnych zaskakujących decyzji  jak niedawno u szefa Platformy Obywatelskiej. Wybory samorządowe odbędą się na przełomie października i listopada.

W ostatnim tygodniu – za sprawą prezydenta Rafała Dutkiewicza – ożywiło się nieco w partyjnych i bezpartyjnych komitetach wyborczych, zarówno we Wrocławiu, jak i na Dolnym Śląsku. Kampania wyborcza  wchodzi w najciekawszą fazę.

Włodarz naszego miasta kolejny raz zagrał vabanc. Liderzy dwóch bezpartyjnych ruchów, choć o wspólnych celach mówili już od roku, dopiero w poniedziałek zawarli porozumienie. Bezpartyjni Samorządowcy i Dolnośląski Ruch Samorządowy chcą uzyskać jak najwięcej mandatów na wójtów, burmistrzów i radnych w sejmiku wojewódzkim. Ale… mogą też ulec presji prezydenta Dutkiewicza, który nie zgadza się na udział Jerzego Michalaka w walce o fotel w Ratuszu.

Dwa dni po zawarciu porozumienia przez Bezpartyjnych, prezydent Rafał Dutkiewicz zagroził liderom obydwu ruchów, że nie będzie wspólnej listy, jeśli Jerzy Michalak, kandydat DRS-u, nadal będzie ubiegał się o fotel prezydenta miasta.

Według obecnego prezydenta tylko Jacek Sutryk gwarantuje rozwój Wrocławia, bowiem „kierunek wytyczony przez Jacka, jest realny, wyraźny i konkretny”.

Jacek Sutryk jest najbardziej zanurzony w dialog społeczny, on dobrze pokieruje Wrocławiem dodając mu tzw. kapitału społecznego.

Po deklaracji Jacka Protasiewicza i wejściu Unii Europejskich Demokratów do tzw. środowiska Rafała Dutkiewicza, zmienił się układ sił. Ludzie Dutkiewicza to Nowoczesna, SLD, UED i część PO. Nowy koalicjant z UED wyznał, iż zdecydował się poprzeć Sutryka, bo to najlepiej przygotowany kandydat na prezydenta Wrocławia „ze względu na znajomość miasta, znajomość ludzi i realnych problemów z którymi wrocławianie codziennie się spotykają ale też ze względu na to, że jest to człowiek kompromisu”.

O Wrocławiu myśli też europarlamentarzysta Stanisław Huskowski. Ten wystartuje z listy Rafała Dutkiewicza do sejmiku wojewódzkiego. W stajni prezydenta Rafała Dutkiewicza są same znane postaci, zatem przy urnie, wrocławianie będą mieć ułatwione zadanie.

Zapytaliśmy Piotra Uhle szefa Klubu Radnych .Nowoczesna, ile czasu mają Bezpartyjni Samorządowcy  i Dolnośląski Ruch Samorządowy na podjęcie decyzji w sprawie przyjęcia oferty prezydenta Rafała Dutkiewicza? Bo tutaj kompromisu nie ma. Prezydent Dutkiewicz wielokrotnie podkreślał, że wspólna lista będzie tylko wtedy, jeśli Bezpartyjni wycofają rekomendację Jerzego Michalaka. Na razie Nowoczesna milczy i czeka na ruch marszałka Cezarego Przybylskiego i prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego.

Prezydent Rafał Dutkiewicz jest dobrej myśli. Skoncentrowanie wokół siebie kilku ruchów i partii, i wspólna lista ma wyeliminować kontrkandydatów Jacka Sutryka.

Idziemy wszyscy razem. Będzie dobrze.

O ocenę sytuacji Bezpartyjnych w kontekście ultimatum prezydenta Rafała Dutkiewicza, poprosiliśmy Senatora Jarosława Obremskiego. We wrocławskich strukturach samorządowych i partyjnych widać rozpaczliwe szukanie koalicjantów. W swoich programach mają rozbieżne idee ale…teraz łączy ich PIS. Czy w tym przypadku pragmatyzm jest uzasadniony i na czas wyborów może się sprzedać?

Generalnie za ruchy samorządowe trzymam kciuki, bo jest to coś świeżego w Polsce, a na Dolnym Śląsku nawet mocniej ugruntowanego i wydaje mi się, że niezależny ruch samorządowy, jeżeli połączy się z DRS-em może mieć pewien sukces.

Trudno mówić o skali tego sukcesu, nie mniej jednak, zaistnienie na forum sejmiku wojewódzkiego będzie wyraźne. Wydaje się, że połączenie tych dwóch ugrupowań na poziomie Rady Miejskiej we Wrocławiu także może namieszać i może spowodować, że będzie trudniej osiągnąć drugą turę przed – kandydatem prezydenta – Jacka Sutryka.

Myślę, że tutaj ideologia może być ideologią antypisowską, natomiast tak naprawdę chodzi o to, kto kogo. Stąd próba łączenia, aczkolwiek wydaje mi się, że forma narzucenia przez pana prezydenta Dutkiewicza swojej woli i konieczności podporządkowania się przez DRS i Jerzego Michalaka była nieszczególną.

Po drugie, wydaje mi się, że w dotychczasowej kampanii Jerzy Michalak był tą osobą, która na razie sygnalizowała najwięcej realnych i świeżych pomysłów na Wrocław. Nie wiem, czy one są dobre wyborczo, według mnie, jest to osoba, która wie o czym mówi. I w tym wypadku też może być jakimś wyzwaniem dla kandydata pana prezydenta Dutkiewicza. Zatem mamy dwa poziomy kłopotu.

Wydaje mi się, że dla DRS-u, mimo wszystko to już jest wybór ideowy. Z kolei, jeżeli się patrzy na program SLD, jest to program siłą rzeczy antykościelny, żeby nie powiedzieć antychrześcijański, i to są tego typu wybory. Czy DRS powinien ustąpić panu prezydentowi? Może tak, ale w kategoriach politycznego interesu w ogóle tego nie widzę możliwości takiego ruchu.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ