Komorowski próbuje wbić szpilę prezydentowi: Człowiek, który ma na sumieniu złamanie konstytucji, nie powinien uruchamiać debaty o jej zmianie

To nie spór o reformę wymiaru sprawiedliwości, tylko o zasady demokracji, w których się nie mieści to, że władza wykonawcza zmienia sędziów Sądu Najwyższego

— powiedział na antenie TVN24 Biznes i Świat były prezydent Bronisława Komorowski.

Według mnie polskie władze udają, że nie wiedzą o co chodzi

— grzmiał.

Odnosząc się do spotkania Mateusza Morawieckiego z Fransem Timmermansem, stwierdził:

Jeśli politycy mówią, że rozmowa odbyła się w konstruktywnej atmosferze, to znaczy, że nic nie załatwili.

Były prezydent skomentował też kwestię sporu o SN.

Ta ustawa [o SN] jest niezgodna z regulacjami konstytucyjnymi. (…) Sądzę, że p. prezes odpowiedziała już w sposób jednoznaczny, bo z mocy konstytucji ma sprawować funkcję przez 6 lat

— powiedział Komorowski.

Najlepsze by było cofnięcie tej fatalnej ustawy

— dodał.

Nie obyło się oczywiście bez kuriozalnych oskarżeń o wspieranie Rosji.

Każde działanie rządu polskiego, które osłabia siłę naszego związku ze światem zachodnim, pozwala myśleć o naszym kraju jako przedmiocie. (…) Im mniej nas jest w tych relacjach, tym bardziej cieszą się na Kremlu

— twierdził były prezydent.

Rolą Polski powinno być pomniejszanie tej radości na Wschodzie, a nie zwiększanie

— dodał.

W podobnym tonie rozmówca Małgorzaty Pieńkowskiej wypowiadał się na temat byłego szefa MON.

Akurat Antoni Macierewicz powinien siedzieć cicho i nie zabierać głosu w tej sprawie, bo jego działania wyrywają Polskę z objęć Zachodu. (…) Antoni Macierewicz jest największą zdobyczą polityki zagranicznej Rosji, bo osłabia nasze związki z Zachodem

— grzmiał Komorowski.

Mn ie an i ziębi, ani grzeje to, co mówi Antoni Macierewicz. (…) Kto jak kto, ale on o interesach Polski w ogóle powinien milczeć po tym, co zrobił z wojskiem

— dodał.

W równie histerycznym, stylu były prezydent krytykował prezesa PiS.

Gratuluję Jarosławowi Kaczyńskiemu, jeśli widzi w UE i KE (…) wrogów. (…) Brawo, panie Jarosławie! Do czego pan doszedł?

— atakował gość TVN24 Biznes i Świat.

Na koniec padły pytania o referendum ws. zmiany konstytucji.

Nie bardzo wiem, jakie są racje i poglądy prezydenta co do ustroju. (…) Prezydent wie, że nie rządzi prezydent ani rząd, tylko Jarosław Kaczyński – zwykły poseł. To pytania są kompletnie odrealnione

— grzmiał Komorowski.

Człowiek, który ma na sumieniu złamanie konstytucji, nie powinien uruchamiać debaty o zmianie konstytucji, bo jest w tym działaniu niewiarygodny

— dodał.

Jak widać, Bronisław Komorowski nadal ma problem z tym, że 3 lata temu stracił władzę. Stąd zacietrzewienie byłego prezydenta i jego przytyki do rządzących.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ