6.3 C
Wrocław
Był w WSW, brylował w TVN… skończył na ławie oskarżonych. Jest wyrok...

Był w WSW, brylował w TVN… skończył na ławie oskarżonych. Jest wyrok sądu!

fot: youtube
Wrocławski Sąd nie miał wątpliwości że znany prof. Marian N. i jego syn popełnili przestępstwo. Dziś zapadł wyrok: warunkowe umorzenie sprawy na rok. Mężczyźni mieli przewrócić kobietę przy parkingu na betonowe podłoże, bić i – według relacji świadka – krzyczeć, że „trzeba wynająć na nią Rusków”. Obaj nie przyznają się do winy.

Prof. Marian N. to były senator SLD i wieloletni ekspert ekonomiczny telewizji TVN. Zasiadał również w Radzie Polityki Pieniężnej, był rektorem Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu.

Jego syn – dr Beniamin N. jeszcze niedawno był prezesem Dolnośląskiej Agencji Współpracy Gospodarczej podlegającej dolnośląskiemu Urzędowi Marszałkowskiemu. Sprawa na wokandzie była od wielu lat.

Obaj oskarżeni nie życzyli sobie obecności dziennikarzy „Gazety Polskiej Codziennie”. Marian N. tłumaczył, że gdy doszło do zdarzenia posiadał „certyfikat bezpieczeństwa” zatem dziennikarzy powinno się wyprosić w trosce o interesy państwowe. Sąd nie przychylił się jednak do ich wniosków i pozwolił nam relacjonować rozprawy.

Do zdarzenia doszło w marcu 2013 r. na parkingu przy ADF Auto przy ul. Karkonoskiej we Wrocławiu. Student piątego roku weterynarii, który spieszył się na zajęcia w stadninie koni na wrocławskich Partynicach usłyszał przeraźliwy krzyk kobiety. Prosiła o pomoc. Zatrzymał się i postanowił sprawdzić, co się stało. Tam zobaczył dwóch mężczyzn, którzy – jak stwierdził później w zeznaniach – po prostu ją bili. A ona nikomu nie groziła, prosiła tylko o ratunek, była w strasznym stanie: „zszokowana i przestraszona” – opisywał.

Młodszy ciągnął ją za włosy, a gdy ta się przewróciła zaczął uderzać dłonią po całym ciele i krzyczeć „ze starą k…ą, dzi…ą my sobie nie możemy poradzić”. Starszy w tym czasie także miał ją uderzać i krzyczeć: „musimy wynająć Rusków, żeby ją załatwić”.

Kobieta wniosła do sądu prywatny akt oskarżenia. Sąd pierwszej instancji uniewinnił jednak obu mężczyzn, ale druga instancja dopatrzyła się wielu uchybień i nakazała rozpatrzyć sprawę jeszcze raz.

Dziś sąd podkreślił, że nie ma wątpliwości, że mężczyźni popełnili przestępstwo – swoimi czynami spowodowali u kobiety naruszenie narządów ciała i rozstrój zdrowia poniżej 7 dni, ale ponieważ cieszą się nieskazitelną opinią, a Beniamin N. starał się załagodzić konflikt (wysyłał do matki sms-y) warunkowo umorzono im sprawę na 1 rok.

Oskarżeni muszą zapłacić po ok. 2600 zł kosztów sądowych i nawiązkę dla pokrzywdzonej w wysokości 3800 zł. Wyrok nie jest prawomocny. Marian i Beniamin N. mogą się od niego odwołać.

Dodajmy, że sądowe rozprawy kilkakrotnie przekładano. W tym czasie Beniaminowi N. zdążył przedawnić się warunkowo umorzony wyrok z 2015 r. za podobny czyn.

Rosyjski wątek w tej historii także nas nie dziwi. Profesor ukończył Wyższą Szkołę Ekonomiczną we Wrocławiu, gdzie wyspecjalizował się w elektronicznym przetwarzaniu danych. Ukończył również kurs kandydatów na oficerów rezerwy Wojskowej Służby Wewnętrznej (poprzedniczka WSI) z opinią służbową, że nadaje się do pracy na stanowisku oficera kontrwywiadu wojskowego. Następny stopień naukowy (pomiędzy polskim magisterium a doktoratem) otrzymał od uczelni w ZSRS. Dyplom wydano mu w Moskwie. Tytuł profesora nauk ekonomicznych nadał mu Lech Wałęsa.

Magda Groń

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ