Sylwester Chruszcz nie wierzy w samobójstwo brata: To bzdury wyssane z palca!

W mediach pojawiły informacje, które mają potwierdzać, że radny Paweł Chruszcz, którego znaleziono martwego w lesie, popełnił samobójstwo. Dowodami na to miałyby być paragon za linę oraz wyszukiwanie informacji o tym, jak zrobić pętlę. Do pogłosek odniósł się brat radnego, poseł Sylwester Chruszcz, który stanowczo im zaprzecza.

– To bzdury wyssane z palca. Jakieś dziwne przecieki, które nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. Ktoś prowadzi jakąś dziwną grę. W prokuraturze nie uzyskałem informacji, które podają media – powiedział w rozmowie z wp.pl Sylwester Chruszcz.

– Nie mogę jednak mówić o szczegółach z ostrożności procesowej. Nie wierzę w samobójstwo brata, nic tego nie potwierdza – dodał brat zmarłego Pawła Chruszcza.

Zwłoki 42-letniego radnego znaleziono ostatniego dnia maja. Jak podawały media ciało było powieszone na słupie energetycznym.

Media informowały, że radny przed śmiercią miał się spotkać z byłym wiceszefem CBA, obecnie sekretarzem stanu w KPRM Maciejem Wąsikiem, by przekazać mu dokumenty dotyczące sprzedaży przez władze miasta przedszkola po zaniżonej cenie. Radny zainteresował się przedszkolem, do którego chodził jego najmłodszy syn, gdy na początku marca odkryto, że opiekunka znęcała się nad niepełnosprawnym dzieckiem.

Jak pisał „Dziennik Gazeta Prawna”, Paweł Chruszcz, interesował się też KGHM. Oskarżał kombinat o możliwość fałszowania danych o emisji szkodliwego arsenu. Złożył zawiadomienie do prokuratury, że zachodzi podejrzenie, iż dane z huty w Głogowie wskazujące, że normy nie są przekroczone, mogą być źle pobierane. Sprawę umorzono.

W śledztwie badane są trzy wątki: samobójstwo, samobójstwo pod presją innych osób oraz zabójstwo z upozorowaniem samobójstwa

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ