Jan Tomaszewski przed meczem Polska-Kolumbia: „Musimy utrzymywać piłkę, by zniechęcić ich do gry”

Od tego jest Adam, by widzieć… kto ma okres, a kto dni płodne– powiedział Jan Tomaszewski w rozmowie z wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Przed nami spotkanie z Kolumbią. Po porażce z Senegalem wielu przestało już wierzyć w naszych piłkarzy. Mamy szanse na zwycięstwo?

Jan Tomaszewski, były reprezentant Polski: Mamy ogromne szanse. Spotkamy się z indywidualnościami z Ameryki Południowej, które grają pod siebie. Jestem przekonany, że z tych superbłędów z meczu z Senegalem Adam wyciągnął wnioski i zmieni 3-4 zawodników. Ławka jest naprawdę bardzo wyrównana. Musimy stanowić zespół. Spodziewam się, że będziemy dominowali nad nimi w środku pola. Musimy utrzymywać piłkę, by zniechęcić ich do gry. Oni grają wtedy, gdy mają piłkę. Ale nie tak jak to robił Zieliński z Senegalem, bo on nie umie grać w obronie. Linetty lub Góralski obok Krychowiaka i jestem przekonany, że uda nam się zdominować ten środek pola. Wtedy Lewy ze spółką będą w stanie strzelić 1-2 bramki.

Góralski to jednak trochę inny zawodnik niż Linetty.

Moim zdaniem są bardzo podobni. Błędem Adama było to, że wystawił Cionka, który nie ma żadnego autorytetu w drużynie, jest po prostu elektryczny, nerwowy. Zrobił z niego dyrektora gry defensywnej w miejsce Glika. Wystawił też niemającego zielonego pojęcia o grze defensywnej Zielińskiego. W ten sposób Adam chciał wzmocnić atak. Jaki atak mamy wzmacniać, skoro strzeliliśmy chyba najwięcej bramek w eliminacjach? A straciliśmy ich aż 14. Jeżeli Adam weźmie to pod uwagę, to będziemy dominowali. Jesteśmy w stanie wygrać z nimi dwoma bramkami.

Nie obawia się Pan, że ta rewolucja w składzie może mieć przynieść jednak negatywne skutki? Wymiana 3-4 zawodników to spora zmiana.

Niemcy też wymienili 4 zawodników. Taka wymiana byłaby ryzykowna podczas Euro, gdy mieliśmy dwóch wartościowych zmienników. Teraz są chociażby tacy piłkarze jak Bereszyński czy Kurzawa. Mamy też Kownackiego, który świetnie gra we Włoszech. W tym momencie może decydować forma dnia. Od tego jest Adam, by widzieć… kto ma okres, a kto dni płodne.

Co z pozycją bramkarza? Trochę oberwało się Wojciechowi Szczęsnemu. Zmieniłby go Pan?

Niesłusznie mu się oberwało. Przy pierwszej bramce nie miał szans. A przy drugiej na konia wsadził go Krychowiak. Jedyną szansą przy drugiej bramce byłby faul i czerwona kartka dla bramkarza.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ