Sprawa niemieckiego policjanta w toku- zdaniem polskich śledczych – chciał uprawiać seks z nieletnią

fot: youtube

We wrocławskim sądzie rejonowym po raz kolejny na ławie oskarżonych zasiadł ważny funkcjonariusz niemieckiej policji, który zdaniem polskich śledczych – chciał uprawiać seks z nieletnią. W rzeczywistości za 13-letnią dziewczynkę podawała się pracownica agencji detektywistycznej.

Chociaż akt oskarżenia sporządziła wrocławska prokuratura to trudno mówić, aby traktowała sprawę na poważnie.  Niemal na każdej rozprawie stawia się inny prokurator, który albo nie zadaje pytań wcale albo zadaje je w taki sposób, że muszą być uchylane przez sąd. W efekcie – do sprawy przygotowana jest tylko sędzia i obrońca niemieckiego policjanta.

Opinię w sprawie sporządził już biegły psycholog, który nie zwrócił jeszcze akt do sądu dlatego sprawa została przełożona. Akta wraz z opinią mają być dostarczone na kolejną rozprawę, która odbędzie się w lipcu. Przypomnijmy, że dziennikarze „Dodatku Dolnośląskiego” jako jedyni relacjonują ten proces, pomimo, że pełnomocnik niemieckiego policjanta żądał, aby sprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami. Zdaniem obrony sprawa została nagłośniona wyłącznie z powodu narodowości i faktu, że oskarżony Mike S. jest wysokim rangą funkcjonariuszem policji.

Przypomnijmy, że według śledczych Mike S. 44-letni Niemiec proponował przez internet i telefon seks osobie poniżej 15 r.ż. Został za to zatrzymany w marcu 2017 r. w jednym z wrocławskich hoteli dokąd przyjechał spotkać się z dziewczynką za którą podawała się pracownica agencji detektywistycznej.

Rozmowa została nagrana. Wynika z niej, że mężczyzna wiedział, że rozmawia z osobą w wieku szkolnym. Jak wynika z zeznań konkubina Mike S. myślała, że w tym czasie przebywał służbowo w Poczdamie. Gdy sprawa wyszła na jaw, tłumaczył jej, że we Wrocławiu miał się spotkać, ale ze swoją córką, która była tam wycieczce szkolnej. Żadnej wycieczki jednak nie było. W sprawie zeznawał m.in. policjant, który zatrzymał Mike S. we wrocławskim hotelu. Mike S. miał według relacji funkcjonariusza dziwić się, że w Polsce seks z 13-latką jest zabroniony. – Wyraził zdziwienie, że jest to nielegalne – mówił policjant. Obrońca Mike S. dopytywał przede wszystkim, kiedy te słowa zostały wypowiedziane przez jego klienta, czy został on poinformowany dokładnie jakie przysługują mu prawa i za co został zatrzymany. Policjant podkreślił, że tak – od początku było to jasne, a Mike S. bardzo komunikatywnie porozumiewał się w języku polskim. Zresztą – dodajmy – sam jest przecież policjantem.

Dodatek Dolnośląski GPC

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ