Michał Piechel: Dlaczego Gmina doprowadza swój obiekt do ruiny?

pexels.com

Wystarczy poprzesuwać kwoty, zadania i już mętlik robi się w głowach ale właśnie o to chodzi, mówi Michał Piechel radny miejski i członek Rady Społecznej.

Samodzielny Publiczny Ośrodek Opieki Zdrowotnej „Neuromed” we Wrocławiu, przy ul. Białowieskiej 74a pomaga dzieciom i młodzieży w szeroko pojmowanej usłudze psychiatrycznej i psychologicznej.

We Wrocławiu – w przeciwieństwie do Warszawy, gdzie pacjenci mogą uzyskać pomoc w miejskich szpitalach – tylko dwa zakłady opieki zdrowotnej świadczą specjalistyczne usługi, w których specjaliści oferują pomoc neurologiczną, w tym coraz częściej występujące przypadki ADHD i autyzmu. To Wrocławskie Centrum Zdrowia i Samodzielny Publiczny Ośrodek Opieki Zdrowotnej „Neuromed”.

Teraz istnienie jednego z nich jest zagrożone, bowiem wszystkie kontrole wykazują nieprawidłowości – mówi Piechel 

Obiekt „Neuromedu” jest własnością gminy i na jej zlecenie wykonano przeglądy techniczne, które okazały się fatalne. Jeśli wydarzy się sytuacja kryzysowa, będzie problem, bo publiczne jednostki realizują zadania a prywatne mogą powiedzieć – mnie to się nie opłaca, i nikt ich nie zmusi do zmiany decyzji. Dlaczego Gmina doprowadza swój obiekt do ruiny? O pacjentach w ogóle nie myśli.

Całość jest w fatalnym stanie technicznym, nie spełnia wymagań sanitarnych i p/poż, przez co zagraża bezpieczeństwu pacjentów oraz personelu. Brak środków na dokończenie inwestycji doprowadzi do zaprzestania świadczeń zgodnie z podpisaną umową z NFZ.

To jest publiczny zakład, gdzie organem założycielskim jest Gmina Wrocław, pewnie rolę przejmą inne placówki medyczne ale tam mają doskonały zespół, osiągnięcia i dobrą historię. Chodzi przecież o ciągłość leczenia, o kompleksowość. A zabrane, czy jak mówi dyrektor Nyczak tylko przesunięte środki finansowe stawiają pod znakiem zapytania funkcjonowanie tego centrum, gdzie zdiagnozowany pacjent, często niemowlę od razu jest rehabilitowane, i już pół roku później jest zdrowo rozwijające się dziecko.

Sprawdziliśmy w Wydziale Zdrowia, w czym tkwi problem i czy słusznie zachodzi obawa pozbycia się „Neuromedu”, mimo, że wcześniej Gmina dostrzegła narastające problemy zdrowotne i wyraziła zgodę na rozbudowę siedziby. Stosowne decyzje i pozwolenia zostały wydane w 2016 roku, rozbudowę wpisano do Wieloletniego Planu Inwestycyjnego.

Technicznie, zauważył radny Piechel, rozbudowa mogła być realizowana w czasie działalności ośrodka.

Ze względów praktycznych podzielono ją na trzy etapy, tak samo finansowanie. Ale urzędnicy zabrali środki finansowe – ponad 5 mln zł, inwestycję wykreślili w WPI. W konsekwencji jeden z etapów rozpisany na lata 2018-2019 nie będzie zrealizowany. Prawdopodobnie doprowadzi to do zamknięcia ośrodka, gdyż wstrzymanie jednego etapu budowy skutkuje brakiem uzyskania pozwolenia na użytkowanie. Czy o to chodzi wrocławskim urzędnikom?

Jak informuje Joanna Nyczak Dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych UM, kwota na jeden z etapów rozbudowy „Neuromedu” nie została zdjęta z WPI a jedynie przesunięta na budowę żłobka publicznego na ul. Sygnałowej i w związku z tym ich przywrócenie  w WPI na rok 2019 nie jest obecnie planowane.

Dodatkowo pragnę poinformować, że w roku 2016, na wniosek Centrum , przyśpieszono realizację obecnego etapu rozbudowy na rok 2017/2018 kosztem przesunięcia terminu remontu żłobka na ul. Wrońskiego.

Ponadto 24 maja 2018 roku na Sesji RM zwiększono wysokość środków przeznaczonych w roku 2018 na dotację dla Centrum o kolejne 627.270.00 zł, w celu umożliwienia realizacji projektu „Rozbudowa, przebudowa i remont budynku Centrum Neuropsychiatrii „Neuromed” SP ZOZ” w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego 2014-2020, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej, Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

Chyba ktoś to bardzo dobrze przemyślał, aby najpierw zapewnić finansowanie inwestycji Centrum, po czym ich pieniądze przeznaczyć na budowę żłobka w jednym miejscu i jeszcze wmówić, że Centrum miało przyśpieszoną realizację jednego etapu kosztem przesunięcia terminu remontu innego żłobka, mówi Michał Piechel.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ