Zaparkował furmankę z koniem w poprzek drogi i… poszedł spać. Potem wjechał w nią samochód

Piotr Drabik, CC BY 2.0, Flickr
Do całej tej sytuacji doprowadził mieszkaniec gminy Iłowo-Osada (woj. warmińsko-mazurskie). Mężczyna przed północą przyjechał furmanką do domu. Zamiast wyprzęgnąć wóz, postawił go wraz z koniem… w poprzek drogi. Co zrobił dalej? Poszedł spać. W nieoświetlony zaprzęg konny uderzył kierowca skody, który przejeżdżał drogą.
Funkcjonariusze policji z Komendy Powiatowej w Działdowie szybko ustalili, kto jest właścicielem porzuconej furmanki.

Woźnica przyznał, że to on w piątek około godz. 23 pozostawił wóz w tym miejscu, a sam poszedł do domu. Nie potrafił jednak logicznie wytłumaczyć, dlaczego tak postąpił.

Kierującemu skodą, który był trzeźwy, nic się nie stało.

Zwierzęciu także nic nie dolega.

– Koń w żaden sposób nie ucierpiał. Wóz wraz z koniem zostały zabezpieczone przez właściciela – poinformowała st. sierżant Justyna Nowicka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Działdowie.

Źródło: polsatnews.pl/ telewizjarepublika.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ