4 C
Wrocław
Znany żydowski historyk o deklaracji Polski i Izraela: „To zdrada, Tel Awiw...

Znany żydowski historyk o deklaracji Polski i Izraela: „To zdrada, Tel Awiw przyjął polską narrację!”

pixabay.com

Izrael zgodził się na polską narrację w sprawie II wojny światowej, „ponieważ dla państwa Izrael więzi ekonomiczne, bezpieczeństwa i polityczne są ważniejsze niż taki drobiazg jak Holokaust” – oskarża premiera Izraela znany żydowski historyk Jehuda Bauer. To kolejny głos w Izraelu mówiący o tym, że Tel Awiw przyjął polską narrację historyczną. Co teraz zrobią ci, którzy oskarżają o „zdradę” polskich interesów premiera Mateusza Morawieckiego?

Yehuda Bauer, nagradzany i znany w Izraelu historyk Holocaustu, pracujący dla instytutu Jad Waszem, powiedział, że wspólne oświadczenie izraelsko-polskie, które nastąpiło po poprawieniu przez Polskę kontrowersyjnej ustawy o IPN, było „zdradą”, która „zraniła naród żydowski i pamięć o Holocauście”.

W wywiadzie radiowym 92-latek powiedział, że poprawienie ustawy i podpisanie wspólnego oświadczenia z Polską były „małym osiągnięciem i bardzo dużym błędem, graniczącym z zdradą”.

Bauer powiedział, że Izrael przyjął narrację polską i „usankcjonował ją”, mimo iż była to „całkowicie kłamliwa historia”.

W innym wywiadzie Bauer powtórzył swoje stanowisko, mówiąc:„wspólne oświadczenie to zdrada, zdrada, zdrada”.

Bauer stwierdził też, że Polacy „oszukali nas, owinęli nas wokół palca, a my zgodziliśmy się na to, ponieważ dla państwa Izrael więzi gospodarcze, bezpieczeństwa i polityczne są ważniejsze niż taki drobiazg jak Holokaust”.

Nie zabrakło też stwierdzeń, które trudno określić inaczej niż mianem kuriozalnych. Bauer powiedział, że podpisując deklarację, Izrael zdradził też… „polskich historyków”, którzy byli „prześladowani” przez polski rząd, ponieważ „mówią prawdę”. Dodał, że miał na myśli prof. Jana Tomasza Grossa i Jana Grabowskiego.

Głos Bauera nie jest w Izraelu odosobniony. Liberalny dziennik „Haaretz” narzekał, że rząd izraelski „najwyraźniej uległ Polsce z nieujawnionych względów dyplomatycznych”.Zbrodnie Polaków wobec ludności żydowskiej określono niejasnym słowem „okrucieństwa”, zaznaczając przy tym, że nie były one powiązane z polskim pochodzeniem sprawców, ich wyznaniem i światopoglądem – ubolewał dziennik.

Ze sceptycyzmem zareagował też znany internetowy dziennik „Times of Israel”:

 „Rozdźwięk między Izraelem a Polską dobiegł końca, ale wygląda na to, że Izrael musiał zaakceptować polską narrację, aby pogrzebać ustawę dotyczącą Holokaustu […] Czy to w ogóle zwycięstwo? […] zaakceptowano polską narrację, że Polacy byli nade wszystko wyłącznie ofiarami Zagłady”.

Komentator centrolewicowego „Jedijot Achronot” Sewer Plocker napisał zaś o deklaracji:

To skandaliczne, przekłamane i oburzające oświadczenie. Ma tak wiele błędów, że potrzebny byłby długi artykuł na temat historii, by je wszystkie poprawić. Po raz pierwszy np. słyszeliśmy, jak izraelski premier potępia „antypolonizm” – termin ukuty przez polskich nacjonalistów jako przeciwwaga dla antysemityzmu.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Haaretz, niezalezna.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ