Wałęsa w oparach absurdu! Grozi, że będzie walczył z policją: „Przypominam, że mam broń i pozwolenie do obrony osobistej”

fot:youtube

Jeśli podniosą łapę na Sąd Najwyższy to jadę do Warszawy 4 lipca, by głównego sprawcę odsunąć od możliwości zniszczenia podstawowego strażnika Demokracji, jakim jest Sąd Najwyższy— grzmi na swoim profilu na Facebooku Lech Wałęsa. Były prezydent, który słynie z oderwanych od rzeczywistości wypowiedzi, przekracza kolejne granice. Tym razem chce podjąć desperacką próbę zablokowania realizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.

Wałęsa już wcześniej deklarował chęć przybycia do Warszawy. Stwierdził, że do przeprowadzenia przewrotu potrzebowałby około 100.000 zdyscyplinowanych chętnych i „wie, jak do tego doprowadzić”. Po krytyce, która spotkała go nawet ze strony niektórych polityków „totalnej opozycji”, teraz wyjaśnia motywy swojej decyzji.

Będę chciał zrobić to pokojowo, ale jeśli ktokolwiek w tym policja stanie mi na przeszkodzie, będę walczył i bronił się

— zaznacza były prezydent.

Przypominam, że mam broń i pozwolenie do obrony osobistej. Policja nie może wykonywać rozkazów w obronie łamiących konstytucji

— grozi Wałęsa. Jak dodaje, nie zamierza darzyć szacunkiem rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Wybraną władzę należy szanować. Tą władzę nie wolno szanować [pisownia oryginalna – przyp. red.]

— deklaruje były przywódca „Solidarności”.

Ta władza łamie konstytucję, niszczy dorobek i dobre imię Polski. Ja mówię zdecydowane już dość.

— powtarza, niczym mantrę, Lech Wałęsa.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ