Pierwszy w Polsce przeszczep szpiku bez transfuzji

MP

 W Klinice Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku we Wrocławiu zespół lekarzy pod kierunkiem prof. dr hab. Tomasza Wróbla oraz dr hab. Anny Czyż przeprowadzili po raz pierwszy w Polsce autologiczną transplantację komórek krwiotwórczych bez stosowania transfuzji krwi.

W Klinice przeprowadza się około 140 przeszczepów rocznie, tygodniowo około pięciu pacjentów diagnozuje się do przeszczepu. Około 80% można wyleczyć stosując chemioterapię, pozostałe 20% to pacjenci którzy przejdą autotransplantację. Zabiegi finansowane są przez NFZ ale gdyby były lepsze warunki techniczne, zabiegów byłoby znacznie więcej.

Udany przeszczepu szpiku bez transfuzji odbył się w grudniu na 22-letnim. Chory miał nawrót nowotworu węzłów chłonnych – chłoniak Hodgkina. Chorobę dawniej nazywano ziarnicą złośliwą. Metoda zastosowana w USK polega na pobieraniu komórek macierzystych z krwi obwodowej, zamrożeniu i podaniu pacjentowi wraz dużymi dawkami chemioterapii. To jest megachemioterapia wspomagana aulotogicznym przeszczepieniem szpiku. Po skończonej chemioterapii pacjentowi przetacza się z powrotem jego komórki macierzyste. Pierwszy problem po podaniu megachemioterapii występuje, od 7 do 10 dnia, kiedy starego szpiku już nie ma, a nowy jeszcze nie pracuje. Wówczas pacjent narażony jest na infekcje.

Ale to, że chory przeszedł pomyślnie przez zabieg przeszczepienia bez konieczności stosowania transfuzji krwi, nie znaczy, że pacjent jest wyleczony, zaznacza prof. Wróbel.

Teraz kończy się czas obserwacji krótkoterminowej. Cieszy nas sam fakt, że procedura przeszła bez większych powikłań i to napawa optymizmem.

W trakcie leczenia, istnieje ryzyko krwawienia, i to jest duża obawa dla lekarzy, mówi dr hab. Anna Czyż.

Próbowaliśmy dostosować intensywność chemioterapii tak aby zmniejszyć ryzyko powikłań.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ