Małgorzata Gersdorf żali się w Sejmie: Prace nad ustawami o SN spowolniły naszą działalność orzeczniczą

Warunki w jakich funkcjonował Sąd Najwyższy w okresie sprawozdawczym istotnie różnił się od tych jakie występowały w latach poprzednich

– powiedziała Małgorzata Gersdorf w sprawozdaniu z pracy Sądu Najwyższego w 2017 roku.

Odchodząca ze stanowiska I Prezes Sądu Najwyższego przekonywała, że spowolnienie działalności orzeczniczej SN wynikało z prac nad ustawami o SN. Gersdorf stwierdziła też, że „płynne zarządzanie” instytucją, której szefowała, było „niemożliwe”.

Wynikało to z faktu, że w 2017 roku rozpoczęły się intensywne prace nad kolejnymi ustawami o Sądzie Najwyższym. Ich efektem było pewne spowolnienie w działalności orzeczniczej Sądu Najwyższego. Nie było to jednak wynikiem zaniedbań ze strony Sądu Najwyższego. Prace nad ustawą z lipca 2017 roku i uchwalenie, a następnie oczekiwanie na podpis prezydenta spowodowały, że płynne zarządzanie Sądem Najwyższym okazało się niemożliwe. W szczególności dotyczyło to działalności uchwałodawczej, która wymaga dłuższej perspektywy czasowej. Niepewność dotycząca przyszłości sędziów Sądu Najwyższego oraz ich przyszłości służbowej wysoce utrudniała wyznaczanie składów orzekających, zwłaszcza powiększonych i sędziów sprawozdawców

– stwierdziła.

Gersdorf przekonywała też, że wpływ na działanie SN miały braki kadrowe i działania ministra sprawiedliwości.

Na działanie Sądu Najwyższego w roku sprawozdawczym wpływ miały również istotny wpływ braki kadrowe wynikające z nieobsadzonych wolnych etatów oraz nieuwzględniania przez ministra sprawiedliwości wniosków o delegowanie sędziów do orzekania w Sądzie Najwyższym

– powiedziała.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ