Credo Moniki Olejnik jak dobry dowcip: „Ja wierzę w sędziów, wierzę w ich kręgosłup i w to, że dla nich konstytucja jest najważniejsza”

Magister Mateusz Morawiecki chciał w Strasburgu zaprezentować Polskę jako dumny kraj. Został tak politycznie zgrillowany, że aż przykro było patrzeć

– grzmi na łamach „Gazety Wyborczej” Monika Olejnik.

W Polsce łamana jest konstytucja. Nie znajdzie obrońców wśród rządzących

– żali się dziennikarka.

W dalszej części tekstu dziennikarka TVN24, podobnie jak w przypadku premiera, podkreśla tytuł zawodowy magistra prezes Julii Przyłębskiej i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Mgr Przyłębska nie wie o wyższości konstytucji nad ustawą. Jej zdaniem wszystko jest OK – a siedmiu sędziów pisze do niej: „Nie mogę dłużej milczeć” o tym, co się dzieje w TK

– czytamy w felietonie Olejnik.

Magister Ziobro też oczywiście uważa, że ustawa jest ważniejsza od konstytucji. Ale Małgorzata Gersdorf jest pierwszą prezes Sądu Najwyższego i pozostaje na stanowisku do 2020 r. Tak mówi konstytucja

– twierdzi dziennikarka.

Oczywiście i tym razem nie brakuje odniesień do zagranicy.

Cały świat pisze o czystkach w SN, o łamaniu konstytucji, o wyrzuceniu pierwszej prezes SN, a pan premier ani prezydent tego nie zauważają

– podkreśla Olejnik.

Na koniec gwiazda TVN24 przedstawia coś na kształt swojego credo.

Ja wierzę w sędziów, wierzę w ich kręgosłup i w to, że dla nich konstytucja jest najważniejsza, bo tylko na to możemy liczyć. Będziemy mieli trójpodział władzy, jeżeli sędziowie będą niezawiśli. Niestety, o ich usuwaniu będą decydować politycy i już decydują

– pisze felietonistka „Gazety Wyborczej”.

Można odnieść wrażenie, że w retoryce Moniki Olejnik posiadanie tytułu zawodowego magistra powinno dezawuować prezes TK, ministra sprawiedliwości i premiera. Czy w ten sposób wypowiadałaby się o Jerzym Stępniu? Można mieć co do tego poważne wątpliwości.

źródło; wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ