Rzymkowski: „Bardzo dobrze, że głowa państwa polskiego domaga się godnego pochówku dla Polaków na Kresach”

materiały prasowe

Może prezydent Poroszenko jeszcze nie otrzymał telegramów z najważniejszych stolic świata z informacją, że jednak tę kwestię należy zakończyć. Wydaje mi się, że póki co ten kurs jest niezachwiany. W niedzielę administracja rządowa, obóz władzy, media publiczne mówiły tym samym głosem, którym mówi Kukiz ‘15 od dwóch lat

— powiedział poseł Kukiz ‘15 Tomasz Rzymkowski w rozmowie z portalem wPolityce.pl

wPolityce.pl: Prezydent Andrzej Duda oddał hołd Polakom, ofiarom ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu. Złożył wieńce na terenach nieistniejących polskich wsi i na cmentarzu w Ołyce pod Łuckiem, gdzie w dołach śmierci, w bezimiennej zbiorowej mogile spoczywają zamordowani przez zbrodniarzy z OUN-UPA nasi rodacy. Ta wizyta to dobra decyzja?

Tomasz Rzymkowski: Bardzo dobrze, że prezydent pojechał na Ukrainę, gdzie oddał hołd i honorom pomordowanym Polakom. Bardzo dobrze, że głowa państwa polskiego domaga się godnego pochówku dla Polaków na Kresach, którzy dotychczas nie doczekali się chrześcijańskiego spoczynku i upamiętnienia miejsc ich kaźni. Wielokrotnie podnosiłem ten temat z mównicy sejmowej. Największym problemem jest w tej chwili nie sprawa kwestionowania zbrodni, tylko upamiętnienia mordów. Nikt poważny na świecie nie podważa ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów.

Zdarzają się jeszcze ukraińscy historycy, który twierdzą, że to były działania symetryczne, równoległe z obu stron.

Ale to są kompletni ignoranci. Ludzie, którzy celowo wprowadzają ferment i kłamią. Cieszy mnie, że w mediach publicznych w niedzielę bardzo mocno wybrzmiało określenie, że to było ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów i formacje kolaborujące z III Rzeszą Niemiecką. Cieszę się, że pan prezydent również używał określenia ukraińscy nacjonaliści. Szkoda jednak, że pan prezydent uznał stwierdzenie ukraińscy nacjonaliści w nowelizacji ustawy o IPN za niezgodne z Konstytucją i skierował przepisy do Trybunału Konstytucyjnego. Teraz używa tego określenia, więc mam wrażenie, że dokonał pewnej korekty myślowej.

Sądzi pan, że wizyta prezydenta w Ołyce przyniesie efekt w postaci cofnięcia blokady ekshumacji przez Ukrainę? Czy Ukraińcy wyciągną jakieś wnioski z tej wizyty?

Moim zdaniem tak. Nasi włodarze nie bez powodu podnoszą argument zbrodni ludobójstwa. Mam wrażenie, że sytuacja geopolityczna radykalnie zmieniła się na niekorzyść Ukrainy.

Skoro jak pan mówi, sytuacja geopolityczna Ukrainy się pogorszyła to dlaczego prezydent Poroszenko zdecydował się na wizytę w Sahryniu?

Może prezydent Poroszenko jeszcze nie otrzymał telegramów z najważniejszych stolic świata z informacją, że jednak tę kwestię należy zakończyć. Wydaje mi się, że póki co ten kurs jest niezachwiany. W niedzielę administracja rządowa, obóz władzy, media publiczne mówiły tym samym głosem, którym mówi Kukiz ‘15 od dwóch lat. Nasza narracja wygrała. Jako pierwsi głośno mówiliśmy o upamiętnieniu i uczczeniu osób pomordowanych w wyniku czystki etnicznej. Wspierał nas w tym PSL.

Nie ma pan wrażenia, że używany przez niektórych argument, że każdy kto przypomina o zbrodniach ukraińskich nacjonalistów jest ruskim agentem odchodzi w  przeszłość?

Na szczęście tak. Jeżeli prezydent państwa polskiego, premier i czołowi ministrowie mówią prawdę o zbrodniach ukraińskich nacjonalistów, mam nadzieję, że przedstawiciele niektórych mediów wspierających obóz rządzący nie będą już używać argumentu, że każdy kto mówi o zbrodni na Wołyniu jest rosyjskim agentem, ponieważ podważają fundamenty swojego obozu politycznego.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Dotej pory Ukrainska zwlocz Mysli I mowi golosno ze Ukraine jest po Krakow czeba przypomnonc tym bandytom czyj jest lwow juzt dawno pisalem ze dla Putina order za slowa niech Ukraina zondzi na swoim

ZOSTAW ODPOWIEDŹ