Jaki odpowiada na wściekły atak Olejnik: To niepotrzebne złośliwości. Od interpretacji przepisów jest Trybunał Konstytucyjny

Prof. Gersdorf nie jest prezesem SN, ponieważ zgodnie z ustawą przeszła w stan spoczynku. Zgodnie zobowiązującą konstytucją przypominam, że mamy przepis mówiący o tym, że ustawodawcza ma prawo wyznaczyć kryteria dotyczące stanu spoczynku. A sędzia, który jest w stanie spoczynku, nie może być prezesem SN. Od interpretacji przepisów jest Trybunał Konstytucyjny

— powiedział w rozmowie z Moniką Olejnik w „Kropce nad i” wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Jak dodał, chyba nikt nie wyobraża sobie, żeby sędzia w stanie spoczynku był prezesem SN

Kiedy Olejnik zarzuciła Patrykowi Jakiemu, że nie jest prawnikiem i nie wie, jakie jest prawo w Polsce, wiceminister sprawiedliwości odpowiedział, że to niepotrzebne złośliwości, bowiem zajmuje się system penitencjarnym.

Konstytucja deleguje uprawnienia ustawodawcy do tego, żeby określić wiek przejścia w stan spoczynku

— wyjaśnił Olejnik Jaki.

Wiceszef MS dodał, że w Polsce sądownictwo jest horrendalnie drogie i tylko Niemcy mają więcej sędziów niż Polska.

Za to odpowiadają między innymi sędziowie SN

— dodał Jaki.

Podkreślił, że nie zgadza się z tym, że reforma SN to tylko wymiana kadrowa.

Problem systemowy jest ewidentny. Jest związany z tym, jak zachowywali się najważniejsi sędziowie. (…) Mogą bronić swoich zasad, ale nie powinni manifestować swoich poglądów politycznych. Konstytucja dla sędziego jest najważniejszą ustawą. Dla polityka również. Ale Polacy nie są zadowoleni z tego, jak sądownictwo funkcjonuje

— mówił Jaki.

Dodał, że są w Polsce sędziowie, którzy zachowują się w sposób modelowy, natomiast problem jest systemowy.

Po co jest SN? Jego najważniejszym zadaniem jest porządkowanie doktryny, a SN w Polsce ma tym problem. Przykładem jest chociażby reprywatyzacja

— powiedział wiceszef MS.

Przyznał, że nie ma nic przeciwko, żeby po urlopie pani prezes zechciała porozmawiać o przyszłości SN.

SN jest rozchwiany. Część elit sędziowskich zachowuje się nieodpowiedzialnie. Dziś poglądy większości sędziów reprezentuje opozycja. Jeśli obywatele uznaliby, że nie chcą zmian przez nas wprowadzanych, to głosowaliby na opozycję. Na tym polega demokracja

— tłumaczył Olejnik Jaki.

Jestem przekonany, że z czasem, dzięki reformom, sądownictwo będzie dużo wyższej jakości. Losowanie składów to w Polsce przewrót kopernikański, ale na świecie to norma

— dodał.

Rozmowa dotyczyła również sprawy nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Wiceszef resortu sprawiedliwości podkreślił, że ustawa dalej obowiązuje, a jej najważniejsze elementy, czyli przepisy cywilne, funkcjonują.

Pomimo usilnych prób Olejnik, która chciała zdyskredytować wiceministra sprawiedliwości, Patryk Jaki spokojnie wytłumaczył jej, że dla Polski ważny jest międzynarodowy dialog, a ustawa w części cywilnej obowiązuje.

Na to Olejnik stwierdziła, że Jaki powinien przeprosić i bić się w piersi, po czym chciała zakończyć program. Wiceminister sprawiedliwości odpowiedział dziennikarce, że liczył na rozmowę o Warszawie.

Olejnik powiedziała, że nie ma potrzeby, bo nie ma jeszcze kampanii. Po zwróceniu przez Jakiego uwagi, że nie przeszkadzało jej to w rozmowie o Warszawie z Rafałem Trzaskowskim, Olejnik zakończyła program.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ