Wspominamy bohaterów: Wiktor Langer- mimo widocznego kalectwa był tak samo torturowany jak pozostali więźniowie. W wyniku zadanych ran, stracił słuch

Kotwice pamięci

Wiktor Langer (1906-1985), ps. Cis, Jasny, Siew, Szydłowski.

27 sierpnia 1939 r. został zmobilizowany w stopniu podporucznika z przydziałem do 4. pułku saperów w Przemyślu. Tydzień później, jako adiutant dowódcy batalionu, wyjechał na Śląsk, tam w czasie bombardowania k/Czeremchy został ciężko ranny w lewe udo. Po konsultacjach w Brześciu nad Bugiem, a później wileńskiej Klinik podjęto decyzję o amputowaniu nogi. W sumie przeszedł osiem operacji, po czym w maju 1940 wrócił do Krakowa, skąd został skierowany do obozu jenieckiego Stalag IB w Hohenstein koło Olsztyna. Po około dwóch miesiącach, został przewieziony z grupą repatriantów do Warszawy i w czerwcu 1940 wrócił do Krakowa.

Na życie zarabiał wykonywaniem prac artystycznych, nigdy nie przyjął zlecenie projektowania plakatów antybolszewickich. Wyprzedawał również majątek rodzinny Langerów.

Po przyjeździe do Krakowa wstąpił do Związku Walki Zbrojnej. Swoje mieszkanie udostępnił wywiadowcy Edwardowi Bzymkowi „Bazyli” a przez cały okres okupacji innemu z kontrwywiadu  „Edwardowi Strzałkowskiemu”. Pomocy udzielił także Żydowi Marianowi Gerberowi.

W 1945 r. wstąpił do Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, został szefem propagandy na okręgi krakowski, rzeszowski i śląski. Od grudnia ’45, za pośrednictwem skrzynki kontaktowej utrzymywał łączność z członkiem sieci propagandy Okręgu Krakowskiego „Bogusławem”, od którego otrzymywał materiały propagandowe, w tym „Przegląd Prasowy”, przekazując w zamian materiały własne. Na przełomie 1945/46 r. nawiązał kontakt z kierownikiem wywiadu politycznego i kierownikiem. W ciągu dwóch miesięcy wraz z zespołem opracował plan i rozpoczął realizację na terenie Obszaru Południe WiN Akcji „O” [Odpluskwianie], mającej na celu osłabianie PPR i UB przy pomocy propagandy i nękania.

22 sierpnia 1946 przyszedł do Mirosława Kowalskiego. Chciał ostrzec  przed niebezpieczeństwem,  został tam aresztowany. Dzień później w jego domu UB urządziło „kocioł”. Przez miesiąc nieświadomi niczego wywiadowcy wpadali w sidła bezpieki.

Langer, mimo widocznego kalectwa był tak samo torturowany jak pozostali więźniowie. W wyniku zadanych ran, stracił słuch. Od 11 sierpnia do 10 września 1947 r. był sądzony w tzw. procesie krakowskim.

Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie 10 września 1947 skazał go przy zastosowaniu ustawy o amnestii na łączną karę śmierci z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze i przepadkiem mienia na rzecz Skarbu Państwa. Po wniesieniu przez żonę prośby do Prezydenta RP o ułaskawienie w listopadzie 1947, kara została zamieniona na dożywocie.

Karę odbywał najpierw w Krakowie, a od 8 stycznia 1948 r. we Wronkach i od 1954 r. w Warszawie, gdzie pracował w przywięziennym Biurze Architektoniczno-Konstrukcyjnym jako kreślarz, a następnie projektant.

W maju 1956 karę dożywocia zamieniono mu na 12 łat więzienia, a 20 czerwca 1956 r. został zwolniony na podstawie amnestii. Z więzienia wyszedł w złym stanie zdrowia,

17 stycznia 1991 r. Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie na wniosek żony Elwiry uznał za nieważny wyrok WSR w Krakowie z 10 września 1947, uznając, że z akt sprawy wynika jednoznacznie, iż czyny przypisane mu w przedmiotowym wyroku były ściśle związane z działalnością na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.

Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1974), Medalem Za Udział w Wojnie Obronnej 1939 (pośmiertnie 1991).

źródło: wikipedia.org

fot. Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku praca zbiorowa Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza VOLUMEN

Artykuł powstał dzięki wsparciu programu „Dolny Śląsk Pamięta” przez Fundację KGHM

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ