Janusz Dzielendziak: Musimy zadać sobie pytanie, dlaczego przesłanie z 1877 roku nie jest znane? Grzegorz Braun we Wrocławiu

Dla badaczy dziejów kontekst historyczny ma duże znaczenie. A Grzegorz Braun szczęśliwie znalazł się w grupie świeckich osób, które gietrzwałdzkie objawienia sprzed 141 lat zaczął zgłębiać. Trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Wnioski Brauna poparte dowodami są zdumiewające. Katolicy nie mają żadnego problemu z uznaniem ingerencji Nieba, bowiem świadectw i współcześnie jest nadto.

Być może problem z Gietrzwałdem jest na wielu poziomach i o tym będzie mówił Grzegorz Braun – gość Pobudki w najbliższy piątek, mówi Janusz Dzielendziak.

Warto wiedzieć jakie zmiany dokonały się w życiu zwykłych ludzi, a także w wymiarze społeczno-politycznym. Zwłaszcza kolejnych duszpasterzy gietrzwałdzkich objawień, które nastąpiły 40 lat przed Objawieniami Fatimskimi. Musimy zadać sobie pytanie, dlaczego przesłanie z 1877 roku nie jest znane?

Polska w czasie objawień była pod trzema zaborami, jak to się stało, że odzyskaliśmy niepodległość?

Wtedy Polacy posłuchali prośby i zaczęli się modlić na różańcu. Grzegorz Braun przedstawia objawienia w swojej książce Gietrzwałd 1877. Nieznane konteksty geopolityczne, którą mam nadzieję przeczytamy.

Grzegorz Braun niezmordowany badacz i odkrywca historii dla lepszego zrozumienia naszej rzeczywistości – jak choćby w ostatnim filmie „Luter i rewolucja protestancka” – to są najlepsze rekomendacje aby zaprosić mieszkańców Wrocławia na spotkanie w piątkowe popołudnie, uważa Janusz Dzielendziak. Zatem 7 września w salce parafialnej parafii pw. św. Maurycego przy ul. Traugutta 34, gdzie o godz. 18:00 Grzegorz Braun przybliży nam objawienia na Warmii, najmniej znamym przesłaniu Matki Bożej w Polsce.

„Konfederacja Gietrzwałdzka a sprawa Korony Królestwa Polskiego” to tytuł wykładu G. Brauna a o godz. 20:00 – odbędzie się Msza Święta Wszechczasów (trydencka) w kościele oo. bonifratrów pw. Trójcy Przenajświętszej we Wrocławiu, przy ul. Traugutta 57.

Po Mszy świętej będzie się można oficjalnie podpisać pod aktem w specjalnej księdze, która później trafi do archiwum kościelnego w Gietrzwałdzie.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ