Mocne słowa Jerzego Grunwalda: Spełnił się czarny scenariusz. Migranci z prawem głosu zaważyli na wyborach w Szwecji

Spełnił się niestety czarny scenariusz, który był właściwie do przewidzenia. Wyniku wyborów dokonali muzułmańscy migranci, którzy mają już prawo głosu. Wygrana przez obłąkanych socjalistów oznacza dalszy proces islamizacji tego kraju, a którego społeczeństwo jest skazane na zagładę. To mocne słowa, ale taka jest prawda— komentował szwedzkie wybory w rozmowie z portalem wPolityce.pl muzyk i kompozytor Jerzy Grunwald.

W niedzielnych wyborach parlamentarnych, po przeliczeniu 99 proc. głosów, zwycięża rządząca Szwecją Partia Robotnicza-Socjaldemokraci (S) z wynikiem 28,4 proc. Trzecie miejsce osiąga antyimigranckie ugrupowanie Szwedzcy Demokraci (SD), otrzymując 17,6 proc. głosów.

Szwedzkie wybory są gorąco komentowane w całej Europie. Ostatnie przed głosowaniem sondaże wskazywały bowiem, że drugą siłą w parlamencie może zostać właśnie partia SD. Rodziło to z jednej strony pochwalne głosy, że kolejny kraj może odejść od zgubnej polityki migracyjnej i multi-kulti, a z drugiej, krzyk establishmentu UE o szerzącym się zagrożeniu „nacjonalizmu” i „populizmu”. A jaka jest rzeczywistość

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Jerzego Grunwalda, kompozytora i muzyka, który po kilkudziesięciu latach pobytu w Szwecji powrócił do Polski.

Spełnił się niestety czarny scenariusz, który był właściwie do przewidzenia. Wyniku wyborów dokonali muzułmańscy miranci, którzy mają już prawo głosu. Wygrana przez obłąkanych socjalistów oznacza dalszy proces islamizacji tego kraju, a którego społeczeństwo jest skazane na zagładę. To mocne słowa, ale taka jest prawda— opowiedział portalowi wPolityce.pl Jerzy Grunwald.

Nasz rozmówca zdradził szokujące informacje!

Na dwie godziny przed zamknięciem lokali wyborczych prowadziła partia Szwedzcy Demokraci. I są wiadomości z wiarygodnego źródła. Zdesperowani socjaliści widząc, że przegrywają wybory, dogadali się ze związkami muzułmańskimi, obiecując migrantom ze szwedzkim obywatelstwem i prawem do stałego pobytu apanaże w postaci zwiększenia świadczeń socjalnych i budowanie kolejnych meczetów— mówił.

To sprzedanie własnego kraju!— stwierdził.

Daleki jestem od stwierdzenia, że te wybory zostały sfałszowane, bo tego nikt nie wie, ale że zostały zmanipulowane, to z pewnością— powiedział. Nasz rozmówca zwrócił przy tym uwagę, że socjaldemokraci rozwiesili plakaty z wizerunkiem premiera Stefana Löfvena, z napisami w języku arabskim, na których wyrażono obietnice zwiększenia socjalu w zamiana za głosowanie na jego partię.

Zapytaliśmy również Jerzego Grunwalda, czy Szwedzkich Demokratów będzie czekał polityczny ostracyzm ze strony innych sił politycznych.

Wielkim sukcesem jest samo wejście SD do parlamentu. Ale widać, że będą osamotnieni, nikt nie wejdzie z nimi w koalicję. To w jakiś sposób ich wzmocni, bo nastroje społeczne są katastrofalne— ocenił.

Zdaniem naszego rozmówcy pojawia się coraz więcej sygnałów, że dojdzie do olbrzymiej migracji Szwedów, którzy mają dość ograniczania ich praw na rzecz uchodźców. Przytaczając różne komentarze, wskazał, że Polska jest wymieniana na pierwszym miejscu jako kraj docelowy tej swoistej ucieczki.

Nie będę ukrywał, że zastanawiam się, czy nie będzie to miało również związku z odwiedzaniem naszego kraju przez tych muzułmanów, którzy mają już szwedzkie paszporty, a są również w stanie zdestabilizować sytuację w Polsce. Zagrożenie idzie nie tylko z Zachodu, ale i z Północy— mówił dalej.

Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Chciałbym, aby polski rząd przeanalizował formę wprowadzenia wiz, a przynajmniej kontroli strefy Schengen, kto rzeczywiście będzie do nas przybywał przez Bałtyk. Musimy dmuchać na zimne!— przestrzegał.

Może brzmi to demagogicznie. Ale jestem praktykiem. Mieszkałem w Szwecji przez wiele lat i jestem świadomy wypowiadanych przez siebie słów— dodał.

Jerzy Grunwald w stanowczych słowach ocenił, że mamy bowiem do czynienia z „fanatycznym, goebbelsowskim” wręcz systemem liberalno-lewicowym, który „świadomie islamizuje Europę”. A Szwecja, po przegranych przez Szwedzkich Demokratów wyborach, będzie pierwsza.

I tak jak w latach 80. Polacy uciekali przed komuną, tak w tej chwili będziemy mieli do czynienia z poważnym scenariuszem wielkiej migracji rodzimych Szwedów, którzy jako pierwszy kraj wybrali właśnie Polskę— powiedział rozmówca portalu wPolityce.pl.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ