Porażka siatkarek Volley na własnym parkiecie

impel 2.jpg

Mecz 6. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet nie skończył się po myśli wrocławskich zawodniczek. We własnej hali uległy brązowemu medaliście mistrzostw Polski – Grot Budowlanym Łódź.

Od samego początku w grze #VolleyWrocław widać było duży progres w stosunku do ostatniego meczu w Bielsku-Białej. Przede wszystkim dobrze funkcjonowało przyjęcie i atak. Gra była bardzo wyrównana, walka toczyła się punkt za punkt. Wrocławianki ofiarnie walczyły o każdą piłkę (16:14). Roksana Wers świetnie spisywała się w polu serwisowym, a w ataku brylowała Aleksandra Rasińska. Po drugiej stronie siatki największe zagrożenie stanowiła kapitan przyjezdnych Gabriela Polańska. W końcówce zaczęło się robić nerwowo, a gdy łodzianki dwukrotnie zablokowały wrocławską przyjmującą – to one były o punkt bliżej zwycięstwa. Ostatecznie #VolleyWrocław nie zdołał wyrwać seta z rąk rywalek i przegrał 23:25.

Po przerwie siatkarki z Łodzi pewniej poczuły się na boisku, wygrana w inauguracyjnej odsłonie spotkania zdecydowanie ich podbudowała. Większą skuteczność w ataku pokazała Jovana Brakocević, czyli niekwestionowana liderka Budowlanych. Jednak wrocławianki mimo niezbyt przychylnego wyniku nie miały zamiaru tak łatwo odpuszczać. Murek i Wers próbowały działać w ataku, ale często spotykały się z wysokim i szczelnym blokiem rywalek. Pojawiało się też dużo więcej błędów niż w poprzedniej partii. Trener postawił na rezerwowe zawodniczki i na boisku pojawiły się m.in.. Klaudia Felak i Karolina Piśla. Niestety przewaga była zbyt duża, by odwrócić losy odsłony i wrocławianki przegrały kolejnego seta 17:25.

W trzeciej odsłonie znów mogliśmy zobaczyć na boisku Natalię Murek, której dobre zagrywki wysunęły wrocławianki na prowadzenie 6:2. Szczęście jednak nie dopisywało we wszystkich aspektach, bo pod siatką zrobiło się groźnie. Przyjmująca #VolleyWrocław Klaudia Felak została zniesiona z parkietu, gdyż prawdopodobnie doznała kontuzji kolana. Zastąpiła ją Rasińska. Na boisku ponownie zobaczyliśmy skład wyjściowy, ale z nową energią i wigorem, co poskutkowało wynikiem 13:6. Po złej grze z drugiej partii nie został nawet ślad i teraz to siatkarki ze stolicy Dolnego Śląska dyktowały reguły gry. Niestety w miarę zbliżania się do końcówki seta łodzianki zaczęły odrabiać straty, aż doprowadziły do remisu 19:19. Korzystna dla wrocławianek sytuacja odwróciła się o 180 stopni. As serwisowy Budowlanych i dwa wygrane pojedynki na siatce dały im prowadzenie 23:21. Wypracowanej przewagi nie oddały już do końca zwyciężając 25:23.

 

Myślę, że przede wszystkim zabrakło nam skutecznego ataku, a przeciwniczki bardzo dobrze grały blokiem. – podsumowała mecz atakująca #VolleyWrocław Aleksandra Rasińska. Nasza gra dobrze wyglądała w pierwszym i trzecim secie, ale nie postawiłyśmy tej kropki nad “i”. Mogłaby też być lepsza komunikacja, bo pojawiło się trochę nieporozumień – dodała.

#VolleyWrocław : Grot Budowlani Łódź 0:3 (23:25, 17:25, 23:25)

#VolleyWrocław: Wers (11), Rasińska (7), Wołodko, Soter (2), Murek (9), Łozowska (8), Kuziak (L) oraz Felak (3), Piśla, Gajewska

Grot Budowlani Łódź: Polańska (7), Brakocevic (19), Pencova (14), Babicz (2), Stoltenborg (6), Urban (5), Maria Stenzel (L) oraz Śmieszek, Tobiasz (2), Łyszkiewicz.

MVP spotkania została wybrana środkowa Grot Budowlanych Jaroslava Pencova.

źródło: volleywroclaw.pl

PODZIEL SIĘ